Czujniki TPMS (Tyre Pressure Monitoring System) mają za zadanie informować kierowcę o utracie ciśnienia. Od kilku lat są one obowiązkowym wyposażeniem nowych samochodów. Sprawdź, ja działa system monitorujący ciśnienie w oponach.

Prawidłowe ciśnienie w oponach to podstawa bezpieczeństwa.

Prawidłowe ciśnienie w oponach to podstawa bezpieczeństwa.

TPMS - czym jest?

TPMS jest potrzebny, bo jak wynika z badań m.in. organizacji DEKRA, 40% właścicieli samochodów w Europie i Ameryce Północnej sprawdza stan opon rzadziej niż raz na rok. A od jakości ogumienia zależy nie tylko bezpieczeństwo podróżujących, ale i stan środowiska oraz finanse każdego z kierowców. Istnieją dwie generalne przyczyny utraty ciśnienia w oponach:

  • naturalna: wynika z przenikania powietrza przez ścianki opon i wentyle,

  • w wyniku uszkodzeń mechanicznych: jest bardziej niebezpieczna. To raptowna utrata ciśnienia w momencie np. uderzenia o krawężnik czy najechania na ostry przedmiot.

W obu przypadkach, by uniknąć nieszczęścia, powinniśmy być szybko poinformowani o utracie ciśnienia w kołach. System TPMS zapewnia monitorowanie ciśnienia w oponach.

Obowiązkowe czujniki ciśnienia

W 2009 roku Parlament Europejski przyjął uchwałę, wymuszającą na producentach samochodowych seryjne montowanie systemów TPMS w nowych autach. W Ameryce Północnej obowiązek ten wprowadzono już dawno, bo w 2003 roku. Europejska uchwała, która weszła w życie w 2014 roku nie precyzuje, które z istniejących na rynku rozwiązań technologicznych ma być wdrażane.

Jak działa czujnik ciśnienia w oponach?

TPMS bezpośredni

TPMS bezpośredni informuje kierowcę w czasie rzeczywistym o faktycznym ciśnieniu w każdej oponie. Systemy te pracują w oparciu o wykorzystanie czujników ciśnienia znajdujących się w każdym z kół oraz rozwiązań umożliwiających przesyłanie informacji z wnętrza opony do podzespołu pojazdu odpowiedzialnego za gromadzenie danych.

Zawory zamontowane w kołach przekazują informację za pomocą fal radiowych do komputera pokładowego samochodu. Montowany w kole zawór składa się z czujnika ciśnienia, temperatury, zasilania bateryjnego oraz układu elektronicznego. Czujnik ciśnienia powietrza w oponach zawiera w sobie natomiast kryształ kwarcu i zamienia różnicę ciśnień na skoki, które transmitowane są na częstotliwości 434 MHz, do komputera pokładowego. Transmisja w tego typu systemach TPMS odbywa się średnio co minutę.

Istnieje wiele systemów TPMS bezpośrednich. Najbardziej popularne to: Beru, Schrader, czy inne: AllTech, SmarTire, Siemens VDO, En Tire Solution, Pacific itd. Różnice pomiędzy poszczególnymi modelami polegają na miejscu i sposobie umieszczenia czujników pomiarowych.

Czujnik może być umieszczony bezpośrednio za zaworem powietrznym lub np. przymocowany do obręczy. W tych pierwszych zaworki są oznaczone kolorami, a położenie koła w samochodzie jest niezmienne. Zmiana położenia kół spowodowałaby pojawienie się błędnej informacji na wyświetlaczu. W czujnikach przymocowanych do obręczy komputer sam rozpoznaje położenie koła w pojeździe. Wyniki pomiarów pokazywane są na tablicy rozdzielczej samochodu lub ekranie komputera pokładowego.

Czujniki ciśnienia w oponach tego typu oferują dużą dokładność i precyzję kontroli każdego koła. System ten jest:

  • bezpieczny (bo powiadamia nas na bieżąco o ciśnieniu),

  • ekonomiczny (chroni nas przez skutkami niskiego ciśnienia – większe spalanie, szybsze zużycie opony),

  • ekologiczny (opona będzie dłużej użytkowana, mniejsza emisja CO2).

Właściwe ciśnienie wpływa także na osiągi samochodu.

Właściwe ciśnienie wpływa także na osiągi samochodu.

Wymiana opon z czujnikami ciśnienia

Wśród wad tego systemu wymienia się problemy użytkowe. Każdorazowo przy wymianie opon należy uprzedzić wulkanizatora, że w kołach mamy czujniki ciśnienia, gdyż najczęściej ulegają one uszkodzeniom właśnie podczas demontażach w serwisach. Cena nowego czujnika jest wysoka. Kolejny koszt to kalibracja czujnika ciśnienia w oponach, czyli wgranie zmian do oprogramowania systemu TPMS, który musi przeanalizować nowe warunki bazowe (nowy czujnik).

Należy pamiętać o tym, by felgi za każdym razem montować dokładnie w to miejsce, w którym były wcześniej. Jeśli o tym zapomnimy, zapłacimy za kolejną analizę nowych warunków systemu TPMS.

TPMS pośredni

Ten rodzaj systemu do mierzenia ciśnienia w oponach jest preferowany przez producentów samochodowych, dlatego występuje w większości aut średniej i niższej klasy. Jego podstawową zaletą jest to, że jest tani do wdrożenia. Wynika to z faktu, że wykorzystuje do swej pracy czujniki prędkości kół, które funkcjonują w ramach systemu zapobiegania blokowaniu kół (ABS) oraz elektronicznego systemu stabilizacji (ESC).

Pośredni układ TPMS porównuje prędkość poszczególnych kół wykrywając niskie ciśnienie w tych, które muszą wykonać więcej obrotów od pozostałych. Wynika to z tego, że opona o niższym ciśnieniu ma mniejszą średnicę, w związku z czym pokonując tę samą drogę, wykonuje więcej obrotów.

Nowsza generacja tego rodzaju systemu TPMS wykorzystuje inny parametr opon –  wibrację kół. Poza wibracją systemy te badają również rezultat zmian obciążeń podczas przyspieszania, hamowania lub pokonywania zakrętów.

Takie czujniki ciśnienia TPMS posiadają wiele wad. Największą z nich jest ręczne resetowanie ustawień i wdrażanie nowej kalibracji opon. Dlaczego? Systemu kasowania ustawień używa się za każdym razem, gdy wymieniamy opony na nowe lub dopompowujemy powietrze. Założeniem twórców tego systemu było, by kalibracji użyć w momencie osiągnięcia dokładnie takiego samego ciśnienia (zalecanego przez producenta) w każdym z kół.

Jaką jednak mamy pewność, że ciśnienie, które właśnie sobie zaaplikowaliśmy w kołach jest właściwe? Punktem odniesienia tego systemu nie jest prawidłowe ciśnienie dla naszych kół (bo nie ma czujników ciśnienia), a jedynie moment, w którym uznaliśmy, że mamy już właściwe ciśnienie. Czujniki ciśnienia w kołach nie dadzą nam żadnej informacji o tym, że w kołach jest już pożądane ciśnienie, jedynie zaakceptują naszą decyzję o kalibracji.

Ciśnienie w oponach należy regularnie kontrolować.

Ciśnienie w oponach należy regularnie kontrolować.

Większość kierowców nie posiada własnego kompresora, w związku z czym polegać będzie na wyeksploatowanych i niedokładnych przyrządach użytku publicznego. A to oznacza, że pomiar ciśnienia w oponach może być błędny. Przycisku kalibracji można użyć w dowolnej chwili, którą uznajemy za stosowną, ponieważ system TPMS nie sprawdza stanu faktycznego przed kalibracją. Sygnalizator ciśnienia zaalarmuje nas jedynie w przypadku spadku ciśnienia o 20% od tego, który uznaliśmy za bazowy. Kolejny problem napotykamy przy wymianie opony lub opon.

System ten jest idealnie dopasowany do sztywności opon, na których wyjechał z fabryki. Oznacza to, że jeśli chcemy, by system nas powiadomił o 20-procentowej utracie ciśnienia, musimy założyć dokładnie taki sam model opon jak te, do których został dostosowany. W przypadku pośredniego systemu TPMS drugiej generacji (bazującego na badaniu wibracji opon) istnieje jeszcze większa zależność między oryginalnymi oponami z pierwszego wyposażenia pojazdu, a poprawnym działaniem systemu. I również wynika z dostosowania parametrów systemowych TPMS do specyficznych cech danego modelu opony. A to, dla przeciętnego użytkownika, oznacza dodatkowe koszty, gdyż opony z pierwszego wyposażenia są droższe.

Istnieje jeszcze inny aspekt użytkowania opon z pośrednim systemem TPMS: czas reakcji. Z badań, które przeprowadziła amerykańska organizacja Department Of Transport (DOT), wynika, że kierowca, po stwierdzeniu utraty ciśnienia w jednym z kół, potrzebuje średnio około 10 minut, by dojechać w bezpieczne miejsce.

System pośredni TPMS stwierdzi stopniową utratę ciśnienia dopiero po przejechaniu kilku kilometrów (ponieważ jego analiza odbywa się na zasadzie porównywania zachowań opon w danym okresie czasu). W konsekwencji, zabiera nam kilka cennych minut (w tym czasie, ciśnienie w kole może zejść do zera). Ostatecznie, system ten, porównując parametry kół względem siebie, nie odnotuje przypadku, gdy wszystkie cztery koła będą stopniowo traciły ciśnienie. Dlatego, że straci swój punkt odniesienia.
 

 Wskazany poziom ciśnienia dla Twojego auta znajdziesz np. na klapce wlewu paliwa.

 Wskazany poziom ciśnienia dla Twojego auta znajdziesz np. na klapce wlewu paliwa.

Czy warto kupić system TPMS?

Jeśli nasze auto nie było fabrycznie wyposażone w żaden z powyższych systemów, możemy dokonać zakupu na własną rękę. Na rynku wtórnym oferowane są do sprzedaży bezpośrednie systemy TPMS. Cena za czujnik, transmiter i odbiornik jest wysoka, ale i efekty, jakie nam ten system TPMS daje, są bardzo wymierne.

Czy warto zainwestować? Pamiętajmy, że jeśli nie posiadamy opon typu Run Flat ze wzmocnionymi ściankami, to każdorazowo, gdy przebijemy oponę, czujnik najprawdopodobniej ulegnie zniszczeniu. Run Flat dzięki sztywności swych ścianek, będzie chronił czujnik przed uszkodzeniem. Jeśli możemy pozwolić sobie na zakup tego systemu, to jest to komfortowe rozwiązanie. Można jednak posłużyć się rozwiązaniem alternatywnym: dbając o swoje opony, będąc prewencyjnym.

Uwaga!

Dwa razy w miesiącu sprawdzaj ciśnienie w kołach, okresowo przeprowadzaj zbieżność kół w stacjach diagnostycznych oraz dostosowuj ciśnienie w kołach do rzeczywistych warunków, w których opona będzie użytkowana (np. długi wyjazd w trasę z kempingiem).

Czujniki TPMS zimą

Jak czujniki do pomiaru ciśnienia zachowują się w niskich temperaturach? Wielu kierowców (niektóre źródła wskazują, że aż 25%) regularnie podróżuje na zbyt niskim ciśnieniu. Tymczasem niskie temperatury powodują, że ciśnienie w oponach spada. Właśnie dlatego zimą kierowcy mogą dostrzec świecącą się kontrolkę TPMS częściej zimą niż latem.

Zimą może zdarzyć się też tak, że symbol ostrzegania przed zbyt niskim ciśnieniem zapala się zaraz po ruszeniu auta i gaśnie po rozgrzaniu opon. To kolejny znak, że ciśnienie w tych oponach pozostaje na nieprawidłowym poziomie. Istnieje jeden sposób ochrony przed włączaniem kontrolki TPMS zimą i latem - regularne sprawdzanie ciśnienia w oponach i uzupełnianie go w razie potrzeby.