W ostatnich latach parkingi typu Park N Go na stałe zagościły w krajobrazach największych polskich miast. Z dobrodziejstw tego rozwiązania mogą już korzystać m.in. mieszkańcy Krakowa, Szczecina, Poznania, Wrocławia czy Warszawy. Infrastruktura P+R pojawia się również w mniejszych ośrodkach, takich jak Tychy, Legionowo czy Radzymin. Choć dla części kierowców korzystanie z systemu przesiadkowego to praktycznie codzienność, to dla wielu miejsca typu "Parkuj i Jedź" pozostają niezbadanym lądem…

P+R to wygodny sposób na uniknięcie konieczności wjazdu autem do centrum miasta.

Nieufność wobec nowych rozwiązań najczęściej bierze się z niewiedzy. Zatem, czym właściwie jest system Park & Ride. Kto i na jakich zasadach może z niego korzystać? Czemu służą rozwiązania tego typu? W poniższym tekście postaramy się pokrótce przestawić koncepcję oraz sposób działania parkingów P+R.

Pomysł na Park and Go

Parkuj i Jedź, znane także jako P+R, Park and Ride, Park&Ride, Park and Go lub Park N Go, to nic innego jak miejsca parkingowe ulokowane w okolicach głównych węzłów przesiadkowych (czyli pętli tramwajowych, dużych przystanków autobusowych lub stacji kolejowych), pozwalające na bezpieczne zostawienie samochodu i dalsze kontynuowanie podróży komunikacją miejską.

Wszystko zaczęło się na Wyspach Brytyjskich w latach 60. XX wieku, kiedy to w okolicach Oxfordu powstał pierwszy parking typu  P+R. Nowe rozwiązanie dobrze sprawdziło się przy ruchliwej drodze A34, dlatego na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci zaczęło być adaptowane do innych miejsc. W Polsce największą popularnością cieszy się Park and Ride Warszawa, które z powodzeniem funkcjonuje od 2007 roku. Obecnie w stolicy działa 16 punktów P+R. Mogą one pomieścić prawie 5 tysięcy samochodów osobowych i ponad 800 rowerów.

P+R = zrównoważony transport

Dlaczego władze kolejnych polskich miast decydują się na budowę lub rozbudowę infrastruktury parkingowej P+R? To proste – ma ona zachęcić część kierowców do rezygnacji z podróżowania indywidualnego na rzecz transportu zbiorowego. Ambicją władz jest ograniczenie najmniej korzystnego dla funkcjonowania miasta sposobu podróżowania. Mniej samochodów w centrum miasta oznacza mniejsze korki, mniejszą emisję spalin oraz mniej smogu zimą.

Tych, którym czysto ekologiczne pobudki nie wystarczają do przynajmniej częściowej rezygnacji z auta, przekonać mogą udogodnienia ekonomiczne. W większości miast okresowy (dobowy, miesięczny lub roczny) bilet komunikacji miejskiej upoważnia do darmowego parkowania w strefie P+R. W wielu przypadkach okazuje się to rozwiązaniem tańszym niż postój w płatnych strefach w centrum. Co więcej, podróż komunikacją miejską zazwyczaj jest szybsza, ponieważ wykorzystuje buspasy lub tory tramwajowe.

Im więcej osób korzystających z Park and Ride, tym mniejsze korki w centralnej części miasta.

Parkuj i Jedź to także rozwiązanie zgodne polityką transportową Unii Europejskiej. Rezygnacja z jazdy samochodem to zawsze decyzja dobra dla środowiska. A powstrzymanie emisji spalin to obecnie najważniejsze zadanie dla europejskich społeczeństw. Ograniczenie ruchu samochodowego jest widoczne zwłaszcza przy parkingach połączonych z atrakcyjną ofertą transportu szynowego

Bike and Ride

Parkingi P+R często łączy się z bliźniaczymi postojami przeznaczonymi dla rowerów – Bike and Ride. Moda na rowery w największych miastach nie ustępuje, dlatego infrastruktura umożliwiająca porzucenie jazdy samochodem na rzecz roweru to skarb. System B+R jest skierowany przede wszystkim do osób, których punkt docelowy (np. praca lub szkoła) znajduje się poza zasięgiem samej jazdy rowerem. Bike&Ride to specjalnie zaprojektowane parkingi, które umożliwiają bezpieczne zostawienie jednośladu oraz wygodną przesiadkę na komunikację miejską. Połączenie dojazdu rowerem oraz podróży pociągiem, tramwajem lub metrem to rozwiązanie znane i lubiane w Europie Zachodniej, zwłaszcza w tych najbardziej świadomych ekologicznie regionach, takich jak Niemcy, Kraje Beneluksu lub Skandynawia. Zalety korzystania z B+R są analogiczne, jak w przypadku Park and Ride – rezygnacja z indywidualnej podróży autem, a co za tym idzie, zmniejszenie emisji spalin oraz korków w centrach miast.

Oczywiście połączenie dojazdu rowerem i autobusem jest możliwe również bez specjalnej infrastruktury, jednak przewożenie jednośladu zatłoczoną komunikacją miejską często jest nie tylko niekomfortowe, lecz wręcz niemożliwe.

System Bike and Ride może także działać w drugą stronę. Najpierw dojazd do obrzeży miasta za pomocą auta, a następnie przesiadka na rower miejski i szybka podróż np. do śródmieścia. To dobry i prozdrowotny sposób na ominięcie korków. 

Rowerowe parkingi cieszą się niezwykłą popularnością na zachodzie Europy.

Kiss and Ride

Ostatnia z serii rozwiązań typu „… and Ride”. W Polsce to nadal raczej ciekawostka, ale Kiss and Ride z powodzeniem funkcjonuje w wielu krajach na całym świecie. K+R  to specjalnie wyznaczone miejsca, które pozwalają na komfortowy jedno lub dwu-minutowy postój. Wszystko po to, aby umożliwić szybką przesiadkę pasażerów samochodów na inny rodzaj transportu. W większości państw znak Kiss and Ride nie jest usankcjonowany prawnie w kodeksie drogowym, funkcjonuje jako zwyczajowa norma, do której dostosowują się wszyscy uczestnicy ruchu. Rozwiązanie bardzo dobrze sprawdza się przy szkołach, dworcach oraz większych węzłach komunikacyjnych.

Kiss and Ride, czyli drogowa ciekawostka, która powoli pojawia się w Polsce.

W Polsce charakterystyczne znak wskazujący miejsce postojowe Kiss&Ride można zobaczyć już w kilkunastu miejscach – przy dworcach kolejowych w Krakowie, Tczewie, Poznaniu, Gdyni, Szczecinie i Toruniu oraz w okolicach galerii handlowych (np. w Krakowie).