Wywołują frustrację, denerwują, potrafią popsuć humor na cały dzień. Co gorsza, są nieuchronne. Korki uliczne – jak powstają? Co zrobić, by samemu ich nie powiększać? Czy jest szansa, że kiedykolwiek znikną na dobre? Odpowiadamy na te i inne pytania.

Korki na drogach są problemem głównie dużych miast.

Korki na drogach są problemem głównie dużych miast.

Korki na drogach – jak powstają

Korki podczas porannego i popołudniowego szczytu to codzienność. Tym bardziej uciążliwa, im większego miasta dotyczy. Podstawowa przyczyna powstawania zatorów jest oczywista – nagromadzenie zbyt dużej liczby samochodów na danym odcinku drogi.

Okazuje się, że również my sami, nawet nieświadomie, możemy dołożyć do tego swoją cegiełkę. Wyobraź sobie taką sytuację: jedziesz rano do pracy. Ruch jest wzmożony, ale płynny. Stwierdzasz w pewnej chwili, że pas obok porusza się szybciej, dlatego wrzucasz kierunkowskaz i zmieniasz tor jazdy. Twój manewr zmusił kierowcę, przed którego wjechałeś, do przyhamowania. Kolejni za nim też odruchowo naciskają na hamulce. Kilka takich przeskoków wykonanych przez większą liczbę kierowców skutecznie zwalnia auta z tyłu, w końcu powodując zatrzymanie całego peletonu.

Zjawiskiem tym zajęli się m.in. japońscy naukowcy. W ramach eksperymentu ustawili 22 samochody jadące z prędkością 30 km/h na okręgu o obwodzie mierzącym 230 m. Chwilowe zmniejszenie prędkości przez jednego z nich zmusiło do zwolnienia, a w końcu zatrzymania pozostałych pojazdów. Na tej podstawie naukowcy wysnuli teorię o „fali uderzeniowej”, która wyjaśnia przyczyny powstania korków niewywołanych kolizją drogową czy innymi oczywistymi przyczynami.

Czy wiesz, że…

We wrześniu 2018 roku w Warszawie doszło do niecodziennego zdarzenia. Na środku skrzyżowania ulic Wawelskiej i Grójeckiej utknęły auta, autobusy i tramwaje. Pojazdy blokowały się z każdej strony, przez co żaden z nich nie miał możliwości wyjazdu. Nie bez przyczyny media mianowały tę sytuację „tetrisem”. Tym razem główną przyczyną była awaria sygnalizacji świetlnej, jednak zapominanie o podstawowych zasadach ruchu niejednokrotnie prowadzi do poważnych zatorów.

Natężenie ruchu – czy to główna przyczyna?

Inną przyczyną powstawania i wydłużania się korków jest włączanie się do ruchu oraz pokonywanie zwężeń. Stosowany z powodzeniem na zachodzie sposób na zakładkę/ suwak, u nas ma zarówno swoich zwolenników, jak i wrogów. Wciąż nie brakuje kierowców przekonanych, że lepiej trzymać się prawego pasa i zderzak w zderzak posuwać się do przodu, co chwilę się zatrzymując i ruszając. Są też i tacy, którzy opuszczają swój pas na samym końcu zwężenia, zmuszając kierowców z prawej strony do zatrzymania się.

Jeszcze innym problemem są kierowcy próbujący wjechać na zatłoczony prawy pas już kilkaset metrów przed przewężeniem. Często utrudnia to opuszczenie skrzyżowania, co skutkuje zablokowaniem ruchu we wszystkich kierunkach.

Lekarstwem na tego typu sytuacje mają być zmiany w polskim kodeksie drogowym. Nowe przepisy będą nakazywały jazdę na „suwak”, kiedy ruch na drogach przestanie być płynny. Podobne rozwiązanie stosowane jest już w np. Niemczech.

Sytuacja na drogach może dynamicznie się zmieniać.

Sytuacja na drogach może dynamicznie się zmieniać.

Korek uliczny powstaje również w wyniku stłuczek i drobnych kolizji drogowych. Zdarza się, że ich uczestnicy, zamiast utorować drogę, kłócą się, albo czekają na przyjazd policji. Jest to ogromne utrudnienie dla innych pojazdów, zwłaszcza w godzinach szczytu. Oczywiście w przypadku poważnych zdarzeń nie obejdzie się bez funkcjonariusza kierującego ruchem.

Jak zapobiegać korkom ulicznym?

Aby sytuacja na drogach uległa poprawie należałoby wiele zmienić – zarówno jeżeli chodzi o infrastrukturę, jak i kulturę jazdy. Najprostszym sposobem może wydawać się poszerzanie obecnych ulic i budowa nowych. Jednak nie zawsze jest to możliwe, dlatego pozostaje organizowanie obwodnic. Najbardziej ekologiczny wydaje się natomiast rozwój sieci komunikacji miejskiej.

Jak zmniejszyć korki na drogach w inny sposób? W wielu miastach postanowiono zniechęcić mieszkańców do wjazdu do centrum, poprzez ograniczenie liczby miejsc parkingowych albo ich biletowanie. W Polsce takie rozwiązanie ma zostać wdrożone w Krakowie. Godzina postoju w nowej strefie będzie prawie dwa razy droższa niż dotychczas.

Najbardziej zakorkowane miasta na świecie.

Na bardziej radykalny krok zdecydowały się władze Pekinu. Po pierwsze od dawna, by kupić tam auto, trzeba najpierw posiadać wykupione miejsce parkingowe. A po drugie prawo do nabycia nowego samochodu mają wyłącznie… zwycięzcy loterii. Od 2011 roku co miesiąc losowani są szczęśliwcy, którzy mają prawo kupić sobie samochód. Kolejne azjatyckie miasta również zaczęły stosować tę oryginalną metodę. Ogranicza to nie tylko liczbę aut, ale i emisję spalin.

Na pomoc władzom miast ruszają też producenci nawigacji satelitarnych, którzy tworzą rozwiązania potrzebne do mierzenia zatłoczenia ulic i zmiany sugerowanej trasy przejazdu. Na podobne rozwiązania decydują się producenci samochodów, testując systemy komunikacji między autami, które na podobnej zasadzie zbierają informacje o ruchu ulicznym i sugerują kierowcom mniej zatłoczone przejazdy.