Prześlij opinię o sklepie
Kontakt
  • Czat z doradcą
  • Poproś o kontakt
Wybór i zakup opon
52 341 88 00 52 586 28 00 801 11 43 43
Wybór i zakup felg
52 341 88 80 52 586 28 80 801 11 53 53
Realizacja zamówienia
52 341 88 70 52 586 28 70 801 11 43 43
Zwrot i reklamacja
52 341 88 98 52 586 28 98 801 11 43 43
Sprawdź zamówienie
Pn-Pt: 7-22Sb-Nd: 8-20

W tym miejscu znajdziesz ostatnio obejrzane produkty.

W tym miejscu znajdziesz produkty dodane do porównania. Przejdź do zakupów

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Ok
Masz produkty
w koszyku.
Sprawdź swoje zamówienie Wpisz numer zamówienia oraz nazwisko w przypadku klienta indywidualnego, lub NIP w przypadku firmy.

Sprawdź status

Sprawdź status zamówienia

  • Czat z doradcą
  • Poproś o kontakt

Czy znalazłeś informacje, których szukałeś?

Czujniki ciśnienia w oponach - system TPMS

Źródło: przy konsultacji z Piotrem Łyganem - Pirelli Polska
OPONEO.PL

Systemy TPMS (Tyre Pressure Monitoring System) mają za zadanie informować kierowcę o utracie ciśnienia. Sprawdź, czy warto w nie zainwestować.

W ramach wprowadzenia do tematu zobacz poniższy film:

TPMS jest potrzebny, bo jak wynika z badań m.in. organizacji DEKRA, 40% właścicieli samochodów w Europie i Ameryce Północnej sprawdza stan opon rzadziej niż raz na rok. A od jakości ogumienia zależy nie tylko bezpieczeństwo podróżujących, ale i stan środowiska oraz finanse każdego z kierowców. Istnieją dwie generalne przyczyny utraty ciśnienia w oponach:

  • naturalna: wynika z przenikania powietrza przez ścianki opon i wentyle,
  • w wyniku uszkodzeń mechanicznych: jest bardziej niebezpieczna. To raptowna utrata ciśnienia w momencie np. uderzenie o krawężnik czy najechania na ostry przedmiot.

W obu przypadkach, by uniknąć nieszczęścia, powinniśmy być szybko poinformowani o utracie ciśnienia w kołach. Właśnie to zapewnia nam system TPMS.

W marcu 2009 r. Parlament Europejski przyjął uchwałę, wymuszającą na producentach samochodowych seryjne montowanie systemów TPMS w nowych samochodach. W Ameryce Północnej obowiązek ten wprowadzono już dawno, bo w 2003 roku. Europejska uchwała ma wejść w życie w listopadzie 2012 roku. Uchwała nie precyzuje jednak, które z istniejących na rynku rozwiązań technologicznych będzie wdrożone. Rozstrzygnie to w najbliższych dniach Europejska Komisja Gospodarcza. Przyjrzyjmy się, który system TPMS jest korzystniejszy dla przeciętnego kierowcy.

 

Pomiar ciśnienia.
Pomiar ciśnienia.

TPMS bezpośredni

TPMS bezpośredni informuje kierowcę w czasie rzeczywistym o faktycznym ciśnieniu w każdym z kół. Systemy te pracują w oparciu o wykorzystanie czujników ciśnienia znajdujących się w każdym z kół oraz rozwiązań umożliwiających przesyłanie informacji z wnętrza opony do podzespołu pojazdu odpowiedzialnego za gromadzenie danych. Fabrycznie montowane są w autach typu: Mercedes, BMW, Lexus, Jaguar itp.

W skrócie: zawory zamontowane w kołach przekazują informację za pomocą fal radiowych do komputera pokładowego samochodu. Montowany w kole zawór składa się z czujnika ciśnienia, temperatury, zasilania bateryjnego oraz układu elektronicznego. Czujnik ciśnienia TPMS zawiera w sobie kryształ kwarcu i zamienia różnicę ciśnień na skoki, które transmitowane są na częstotliwości 434 MHz, do komputera pokładowego. Transmisja w tego typu systemach TPMS odbywa się średnio co minutę.

Istnieje wiele systemów TPMS bezpośrednich. Najbardziej popularne to: Beru, Schrader, czy inne: AllTech, SmarTire, Siemens VDO, En Tire Solution, Pacific itd. Różnice pomiędzy poszczególnymi modelami polegają na miejscu i sposobie umieszczenia czujników pomiarowych. Czujnik może być umieszczony bezpośrednio za zaworem powietrznym lub np. przymocowany do obręczy. W tych pierwszych zaworki są oznaczone kolorami, a położenie koła w samochodzie jest niezmienne. Zmiana położenia kół spowodowałaby pojawienie się błędnej informacji na wyświetlaczu. W czujnikach przymocowanych do obręczy komputer sam rozpoznaje położenie koła w pojeździe. Wyniki pomiarów pokazywane są na tablicy rozdzielczej samochodu lub ekranie komputera pokładowego.

 

czujnik TPMS

 

Wprowadzenie tego rodzaju systemu TPMS do seryjnego wyposażenia nowych samochodów od 2012 roku jest szeroko popierane wśród producentów opon. Argumentują oni, że system oferuje dużą dokładność i precyzję kontroli ciśnienia w każdym z kół. Wskazuje nam w czasie rzeczywistym aktualne ciśnienie w każdym kole, dzięki czemu jest:

  • bezpieczny (bo powiadamia nas na bieżąco o ciśnieniu),
  • ekonomiczny (chroni nas przez skutkami niskiego ciśnienia – większe spalanie, szybsze zużycie opony),
  • ekologiczny (opona będzie dłużej użytkowana, mniejsza emisja CO2).

Wśród wad tego systemu wymienia się problemy użytkowe. Każdorazowo przy wymianie opon należy uprzedzić wulkanizatora, że w kołach mamy czujniki ciśnienia, gdyż czujniki te najczęściej ulegają uszkodzeniom właśnie przy ich demontażach w serwisach. Koszt nowego czujnika jest wysoki. A do tego dojdzie koszt wgrania zmian do oprogramowania systemu TPMS, który musi przeanalizować nowe warunki bazowe (nowy czujnik). Nowe warunki bazowe również muszą być wgrane przy każdej wymianie opon. Należy pamiętać o tym, by felgi za każdym razem montować dokładnie w to miejsce, w którym były wcześniej. Jeśli o tym zapomnimy, zapłacimy za kolejną analizę nowych warunków systemu TPMS.

TPMS pośredni

Ten rodzaj systemu TPMS jest preferowany przez producentów samochodowych, dlatego występuje w większości aut średniej i niższej klasy. Jego podstawową zaletą jest to, że jest tani do wdrożenia. Wynika to z faktu, że wykorzystuje do swej pracy czujniki prędkości kół, które funkcjonują w ramach systemu zapobiegania blokowaniu kół (ABS) oraz elektronicznego systemu stabilizacji (ESC).

Pośredni układ TPMS porównuje prędkość poszczególnych kół wykrywając niskie ciśnienie w tych, które muszą wykonać więcej obrotów od pozostałych. Wynika to z tego, że opona o niższym ciśnieniu ma mniejszą średnicę, w związku z czym pokonując tę samą drogę, wykonuje więcej obrotów. Nowsza generacja tego rodzaju systemu TPMS wykorzystuje inny parametr opon –  wibrację kół. Poza wibracją systemy te badają również rezultat zmian obciążeń podczas przyspieszania, hamowania lub pokonywania zakrętów.

 

tpms

 

System ten posiada wiele wad. Największą wadą jest ręczne resetowanie ustawień i wdrażanie nowej kalibracji opon. Dlaczego? Systemu kasowania ustawień używa się za każdym razem, gdy wymieniamy opony na nowe lub dopompowujemy powietrze. Założeniem twórców tego systemu było, by kalibracji użyć w momencie osiągnięcia dokładnie takiego samego ciśnienia (zalecanego przez producenta) w każdym z kół.

Jaką jednak mamy pewność, że ciśnienie, które właśnie sobie zaaplikowaliśmy w kołach jest właściwe? Punktem odniesienia tego systemu nie jest prawidłowe ciśnienie dla naszych kół (bo nie ma czujników ciśnienia), a jedynie moment, w którym uznaliśmy, że mamy już właściwe ciśnienie. System nie da nam żadnej informacji o tym, że w kołach jest już pożądane ciśnienie, jedynie zaakceptuje naszą decyzję o kalibracji. Większość kierowców nie posiada własnego kompresora, w związku z czym polegać będzie na wyeksploatowanych i niedokładnych przyrządach użytku publicznego. A to oznacza, że bazować będą na niewłaściwym ciśnieniu. Przycisku kalibracji można użyć w dowolnej chwili, którą uznajemy za stosowną, ponieważ ten system TPMS nie sprawdza stanu faktycznego przed kalibracją. System zaalarmuje nas jedynie w przypadku spadku ciśnienia o 20% od tego, który uznaliśmy za bazowy. Kolejny problem napotykamy przy wymianie opony lub opon.

System ten jest idealnie dopasowany do sztywności opon, na których wyjechał z fabryki. Oznacza to, że jeśli chcemy, by system nas powiadomił o 20-procentowej utracie ciśnienia, musimy założyć dokładnie taki sam model opon jak te, do których został dostosowany. W przypadku pośredniego systemu TPMS drugiej generacji (bazującego na badaniu wibracji opon) istnieje jeszcze większa zależność między oryginalnymi oponami z pierwszego wyposażenia pojazdu, a poprawnym działaniem systemu. I również wynika z dostosowania parametrów systemowych TPMS do specyficznych cech danego modelu opony. A to, dla przeciętnego użytkownika, oznacza dodatkowe koszty, gdyż opony z pierwszego wyposażenia są droższe.

Istnieje jeszcze inny aspekt użytkowania opon pośrednim systemem TPMS: czas reakcji. Z badań, które przeprowadziła amerykańska organizacja Department Of Transport (DOT), wynika, że kierowca, po stwierdzeniu utraty ciśnienia w jednym z kół, potrzebuje średnio około 10 minut, by dojechać w bezpieczne miejsce. System pośredni TPMS stwierdzi stopniową utratę ciśnienia dopiero po przejechaniu kilku kilometrów (ponieważ jego analiza odbywa się na zasadzie porównywania zachowań opon w danym okresie czasu). W konsekwencji, zabiera nam kilka cennych minut (w tym czasie, ciśnienie w kole może zejść do zera). Ostatecznie, system ten, porównując parametry kół względem siebie, nie odnotuje przypadku, gdy wszystkie cztery koła będą stopniowo traciły ciśnienie. Dlatego, że straci swój punkt odniesienia.

ciśnienie opon oznaczenia
Wskazany poziom ciśnienia dla Twojego auta znajdziesz np. na klapce wlewu paliwa. 

Czy warto kupić system TPMS?

Jeśli nasze auto nie było fabrycznie wyposażone w żaden z powyższych systemów, możemy dokonać zakupu na własną rękę. Na rynku wtórnym oferowane są do sprzedaży bezpośrednie systemy TPMS. Cena za czujnik, transmiter i odbiornik jest wysoka, ale i efekty, jakie nam ten system TPMS daje, są bardzo wymierne. Czy warto zainwestować? Pamiętajmy, że jeśli nie posiadamy opon typu Run Flat ze wzmocnionymi ściankami, to każdorazowo, gdy przebijemy oponę, czujnik najprawdopodobniej ulegnie zniszczeniu. Run Flat dzięki sztywności swych ścianek, będzie chronił czujnik przed uszkodzeniem. Jeśli możemy pozwolić sobie na zakup tego systemu, to jest to komfortowe rozwiązanie. Można jednak posłużyć się rozwiązaniem alternatywnym: dbając o swoje opony, będąc prewencyjnym.

 

oponeo radzi

Dwa razy w miesiącu sprawdzaj ciśnienie w kołach, okresowo przeprowadzaj zbieżność kół w stacjach diagnostycznych oraz dostosowuj ciśnienie w kołach do rzeczywistych warunków, w których opona będzie użytkowana (np. długi wyjazd w trasę z kempingiem).

Czujniki TPMS zimą

Jak czujniki TPMS zachowują się w niskich temperaturach? Wielu kierowców (niektóre źródła wskazują, że aż 25%) regularnie podróżuje na zbyt niskim ciśnieniu. Tymczasem niskie temperatury powodują, że ciśnienie w oponach spada. Właśnie dlatego zimą kierowcy mogą dostrzec świecącą się kontrolkę TPMS częściej zimą niż latem. Zimą może zdarzyć się też tak, że symbol ostrzegania przed zbyt niskim ciśnieniem zapala się zaraz po ruszeniu auta i gaśnie po rozgrzaniu opon. To kolejny znak, że ciśnienie w tych oponach pozostaje na nieprawidłowym poziomie. Istnieje jeden sposób ochrony przed włączaniem kontrolki TPMS zimą i latem - regularne sprawdzanie ciśnienia w oponach i uzupełnianie go w razie potrzeby.

Kopiowanie treści surowo wzbronione. Zobacz konsekwencje prawne
Napisz komentarz
Dodaj komentarz
Komentarze (45)
TEDE 2009-06-30
Bardzo fachowy poradnik z konkretnymi odpowiedziami na dręczące pytania użytkowników, którzy przywiązują duża uwagę do bezpieczeństwa podróżowania. Temat Czujniki ciśnienia w oponach - system TPMS jest tematem trudnym i szerokim, w tym artykule problem został dogłębnie przeanalizowany i przedstawiony potencjalnemu klientowi na talerzu. Brawo za tak fachowe poradniki ! moja ocena to 6/6 Odpowiedz
Jurek 2015-07-18
Koszt wymiany jednego TPMS w mojej Hondzie Accord 2011r,waha sie w granicach 580zl orginalny zaworek,zamiennik 280zl,dodatkowo koszt aktywacji ponad 200zl Odpowiedz
Mariusz 2014-05-28
http://tpms-sensor.pl/ tutaj znalazem zamienniki czujnikow TPMS do mojego Megane. Skopiowali kody ID z moich oryginalnych czujnikow i teraz moge miec 2 komplety kol, letnich i zimowych bez potrzeby resetowania komputera przy kazdej wymianie kol. Polecam sa tansze od czujnikow oryginalnych i dzialaja tak samo. Odpowiedz
Dorka 2014-09-07
czujniki cisnienia w oponach są super! autor trochę przesadza, w mojej Vectrze zamieniałam przód na tył i żadnej zmiany w oprogramowaniu nie wgrywałam, po prostu system widzi od razu czujniki, a gdy ich nie mam ( w kołach zimowych) po prostu nie czyta ciśnienia w żadnym z kół......... jeśli chodzi o przebicie opony natychmiast system pokazał mi spadek ciśnienia i ostrzeżenie i wcale nie uszkodziłam czujnika gdy dojechałam do najbliższej stacji benzynowej na kapciu, ale rzeczywiście trzeba uważać przy zmianie opon żeby w wulkanizacji nie uszkodzili ! 8 lat przejechałam z czujnikami, teraz mam kolejny samochód z czujnikami, jest ok Odpowiedz
zlapmnie 2014-04-06
Co do Siemensa to firma jest daremna - wystarczy poczytać o wyświetlaczach komputerów w saabach i oplach, ja mam w domu lodókę siemensa i jest to pierwsza lodóka w której połamały mi się półki, a światło muszę ręcznie włączać, bo nie zaskakuje samo. Teraz czytam o czujnikach to się zastanawiam dlaczego ta firma jeszcze istnieje. Aż strach pomyśleć, że produkuje także sprzęt medyczny... (chyba na zlecenie ZUSu co by nikt emerytury nie dożył) Co do czujników - mam w Insigni i bardzo fajnie działają, ale nie wiem kto produkował. Co ciekawe kupiłem przez allegro komplet felg na zimę z czujnikami i nawet nie trzeba było nic konfigururować, komputer sam wykrył. Czuję się przez to lepszy, bo nie powiększam dziury ozonowej ;-) Odpowiedz
alfa 2014-01-12
Do czego one komu potrzebne skoro po drogach jedzie się z prędkością 35km/h ? Mało kto jeździ u nas z większą średnią prędkością ponieważ na każdym rogu czeka policjant z suszarką prawie w każdej mieścinie stoją fotoradary po mieście ustawiane są śmietniki z fotoradarami pomimo że droga daleko od zabudowań po dwie jezdnie w jednym kierunku i zero pieszych bo ponad kilometr z każdej strony do zabudowań w takim miejscu sam złapałem mandat od straży miejskiej i na takiej drodze zaznaczam prostej jak autostrada ograniczenie do 40km/h :( więc przy tej średniej prędkości pojazdu nawet wyważanie kół nie ma sensu ! Odpowiedz
marek 2013-04-13
Mam na sprzedaż nowe czujniki do bmw 433mh firmy Behru komplet czujnik + wentyl + sróba cały komplet czyli 4 szt synek69@wp.pl Odpowiedz
rys 2012-12-27
TYLKO CZUJNIKI MARKI SCHRADER 139 USD NA eBay - dużo lepsze od simensa i dużo tańsze w komplecie 4 czujników jest niezależny monitor wyświetlający ciśnienie i to pasuje do wszystkich samochodów Odpowiedz
krzys 2012-10-06
powiem jedno powinien byc wylacznik chcesz czujniki lub nie i sprawa rozwiazana Odpowiedz
RYS 2012-05-18
Miałem zamontowane czujniki ciśnienia w oponach firmy Siemens - totalne badziewie - nie polecam i ostrzegam. Komputer wskazał niskie ciśnienie, podjeżdżam na stację i dopompowuję, trzy koła dopompowałem, a w czwartym przy odkręcaniu został mi kapturek razem z wentylem. W klubie Peugeot skarżą się użytkownicy, iż korpusy łamią się przy myciu felg. Przy wymianie ogumienia itp. zdemontowałem to badziewie Siemensa i zresetowało mi komputer. Jeżdżę bez czujników dlatego, że w serwisie Peugeot za jeden czujnik trzeba zapłacić 450 zł, a komplet to już 1800 zł co 5 lat. To nie jest ekologia to jest złodziejstwo, za te pieniądze można kupić 2 komplety opon dobrej marki. Odpowiedz