Prześlij opinię o sklepie
Kontakt
  • Czat z doradcą
  • Poproś o kontakt
Wybór i zakup opon
52 341 88 00 52 586 28 00 801 11 43 43
Wybór i zakup felg
52 341 88 80 52 586 28 80 801 11 53 53
Realizacja zamówienia
52 341 88 70 52 586 28 70 801 11 43 43
Zwrot i reklamacja
52 341 88 98 52 586 28 98 801 11 43 43
Sprawdź zamówienie
Pn-Pt: 7-22Sb-Nd: 8-18

W tym miejscu znajdziesz ostatnio obejrzane produkty.

W tym miejscu znajdziesz produkty dodane do porównania. Przejdź do zakupów

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Ok
Masz produkty
w koszyku.
Sprawdź swoje zamówienie Wpisz numer zamówienia oraz nazwisko w przypadku klienta indywidualnego, lub NIP w przypadku firmy.

Sprawdź status

Sprawdź status zamówienia

  • Czat z doradcą
  • Poproś o kontakt

Czy znalazłeś informacje, których szukałeś?

Kalendarz Pirelli od lat przyciąga wzrok i budzi emocje

OPONEO.PL

Niektórzy producenci opon są znani nie tylko ze swoich flagowych produktów. Jednym z nich jest Pirelli i ich kultowy kalendarz, który stał się symbolem samym w sobie i obiektem pożądania kolekcjonerów na całym świecie.

Kalendarza Pirelli nie można tak po prostu kupić w sklepie. Każda jego edycja jest ściśle limitowana i wręczana wybranym partnerom biznesowym i ważnym osobistościom, np. pierwsze wydanie zawsze otrzymuje królowa brytyjska. Kilka sztuk trafia też na aukcje charytatywne. Z kilkunastotysięcznego nakładu do Polski w ostatnich latach docierało około 150 egzemplarzy.

kalendarz pirelli 2017 robin wright
Zdjęcie Robin Wright, znanej m.in. z roli Claire Underwood w serialu "House of Cards", w kalendarzu na 2017 rok (fot. Pirelli/Peter Lindbergh).

Kalendarz Pirelli 2017 - nie ciało jest najważniejsze

Najnowszy Kalendarz Pirelli 2017 delikatnie nawiązuje do zeszłorocznego, w którym ukazały się zdjęcia kobiet sukcesu. W nadchodzącym wydaniu znajdzie się 14 sławnych aktorek. Co najważniejsze, są one pokazane bez makijażu, a same zdjęcia nie zostały wyretuszowane.

Autorem zdjęć jest niemiecki fotograf i reżyser Peter Lindbergh. Na kartach kalendarza zobaczymy takie sławy, jak: Jessica Chastain, Penelope Cruz, Nicole Kidman, Rooney Mara, Helen Mirren, Julianne Moore, Lupita Nyong’o, Charlotte Rampling, Lea Seydoux, Uma Thurman, Alicia Vikander, Kate Winslet, Robin Wright oraz Zhang Ziyi. Jako gość specjalny wystąpiła profersor Anastazja Ignatowa  z Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. M.W. Łomonosowa.

Podstawowym kryterium doboru modelek do kalendarza były filmy, z których są znane. Fotograf kierował się nazwiskami aktorek, które odegrały istotną rolę w jego życiu i zasłynęły z rozsądnych, cenionych ról. Warto wiedzieć, że większość z nich otrzymała za swoje dokonania Oscara.

Peter Lindbergh postanowił sfotografować aktorki bez makijażu, aby uwolnić je od wizerunku wiecznie młodych i doskonałych. Jego zdaniem komercyjny ideał piękna forsowany w społeczeństwie jest tak naprawdę niemożliwy do osiągnięcia. Ważniejsze od niego jest pokazanie indywidualizmu i autentyczności. Stąd tytuł kalendarza, który brzmi "Emocjonalny". Podkreśla on ideę edycji 2017, gdzie najważniejsze było "stworzenie kalendarza nie wokół idealnego ciała, lecz wrażliwości i emocji".

Jeśli sięgniemy do początków i przejrzymy poszczególne edycje, to zobaczymy, że stanowią one niezwykłe udokumentowanie zmian jakie zaszły w fotografii, modzie czy społeczeństwie przestrzeni minionych 50 lat. Twórcy kalendarza co roku zaskakują czymś nowym. Powszechnie kojarzy się on z artystycznymi aktami modelek, ale na przykład ostatnia edycja to coś więcej niż tylko hołd oddany kobiecemu pięknu.

Zapraszamy na krótką podróż po kartach najbardziej znanego z kalendarzy ostatniego półwiecza.

peter lindbergh praca nad kalendarzem pirelli
Pracę nad kalendarzem zawsze powierza się najlepszym fotografom. Na zdjęciu Peter Lindbergh (fot. Pirelli).

Sukces przerósł oczekiwania

Wszystko zaczęło się na początku lat 60. XX wieku. Brytyjski oddział Pirelli poszukiwał nowej strategii komunikacji marketingowej. Ktoś wpadł na pomysł wydrukowania kalendarza, który z założenia miał być rozdawany jako firmowy gadżet i zawisnąć na ścianach warsztatów samochodowych. Pomysł argumentowano tym, że inne przedsiębiorstwa z branży już korzystały z takiego rozwiązania i okazało się ono trafione.

W taki sposób powstała pierwsza edycja kalendarza wydana w 1963 roku. Sukces był tak wielki, że osoby odpowiedzialne za jego powstanie przyznały, że szybko trzeba było zmienić jego przeznaczenie. Okazał się po prostu zbyt dobry jak na ściany warsztatów. Pierwsza edycja szybko zyskała status kultowej i od dłuższego czasu jest praktycznie niemożliwa do zdobycia - niewielka liczba egzemplarzy znajduje się w posiadaniu kolekcjonerów. 

50 lecie kalendarza pirelli
Koncepcje kalendarza zmieniały się przez lata. Tu edycja wydana na jego 50-lecie (fot. Pirelli/Peter Lindbergh).

Pierwsze edycje kalendarza Pirelli

Zdjęcia, które znalazły się w pierwszych edycjach kalendarza Pirelli mogą dziwić współczesnego odbiorcę. Nagości było tam niewiele, bardziej granie symboliką o delikatnym zabarwieniu erotycznym. Pierwsze wydania kalendarza Pirelli zawierały takie obrazy, jak udo wyłaniające się spod szlafroka (1964), język liżący sorbet (1969), wyrzeźbione piersi (1973) czy wodny przesyt (1974). W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że na jednej z kart znalazła się fotografia kobiety palącej papierosa. Dziś w takim wydawnictwie szokowałoby to chyba bardziej niż nagość.

Historia opon PirelliKoncepcja każdej edycji kalendarza została powierzona fotografom, którzy mogli bez obaw realizować swoje wizje. Nie liczyły się koszty, a w kwestii obyczajowej kalendarze zawsze stały na granicy obecnie panujących norm. Początkowo modelki nie pokazywały się nago. Jak już wspomnieliśmy pierwsze edycje były bardziej grą podtekstów i działaniem na wyobraźnię. Sytuacja zaczęła zmieniać się na początku lat 70. W 1972 roku za aparatem po raz pierwszy stanęła kobieta i postanowiła pokazać na zdjęciach nagie piersi.

Pierwsze edycje kalendarza w kontekście społecznym znalazły się między przysłowiowym "młotem a kowadłem". W latach 60. Wielka Brytania zaczęła się budzić do życia, rany po II wojnie światowej zostały już częściowo wyleczone, nastawała era minispódniczek i rewolucji obyczajowej. W tym samym czasie Włochy stały na przeciwnym biegunie. Przemiany polityczne łączyły się z zapędami cenzorskimi klasy średniej. W kwestiach moralności mocno interweniował też Watykan. W związku z tym erotyka kalendarza Pirelli dla wielu środowisk była wręcz oburzająca. Edycja z 1965 roku ukazała się przy ciszy wśród mediów i była zarezerwowana dla wybranych. W efekcie mit kalendarza jako czegoś ekskluzywnego i kontrowersyjnego zaczął się kształtować bardzo szybko.

karta kalendarza pirelli z 1996 roku
Poszczególne edycje kalendarza były bardziej lub mniej grzeczne - tutaj 1996 (fot. Pirelli/Peter Lindbergh).

Kryzys, przerwa, wielki powrót

Kolejne lata ukazywania się kalendarza jeszcze bardziej podniosły jego znaczenie. Ale jak to często bywa, po latach tłustych przyszły lata chude. Wojna Yom Kippur i nierozwiązany problem bliskowschodni przyniosły Europie Zachodniej embargo na ropę naftową. Przemysł motoryzacyjny, a wraz z nim oponiarski, zaczął przeżywać ogromny kryzys. Firm Pirelli i Dunlop (nowego partnera włoskiego koncernu) nie było stać na wydawanie kalendarza. Wszystko wskazywało na to, że rok 1974 będzie jego śmiercią. Po informacji o wstrzymaniu prac w mediach zapanowała wręcz żałoba.

Sytuacja po zaprzestaniu wydawania kalendarza stała się jeszcze trudniejsza. Po przetrwaniu problemów gospodarczych Włochy zaczęły być nękane przez terroryzm. Firma Pirelli też przeżywała spore problemy. Rozpadł się związek z Dunlopem, co oznaczało miliony funtów wydanych na odszkodowania i spłaty kapitału. Brytyjski oddział Pirelli zanotował ogromne straty. Mimo tych trudności, w 1982 władze Pirelli podjęły decyzję o wznowieniu wydawania kalendarza. Był to celowy zabieg, który miał dać pozytywny sygnał, że kłopoty zostaną przezwyciężone i koncern wyjdzie na prostą.Ludzik Michelin - symbol marki znany na całym świecie

Po reaktywacji kalendarz nie przestał zaskakiwać i zachwycać. W 1984 roku modelki zostały pomalowane na wzór bieżnika z modelu opon Pirelli P6. W 1987 na kartach znalazły się wyłącznie czarnoskóre modelki, a wśród nich stojąca u progu kariery Naomi Campbell. W latach 90. także pojawiły się nowe koncepcje, jak na przykład wyłącznie czarno-białe zdjęcia czy sesja „Kobiety świata” z 1997 roku albo powrót do stylu pin-up w 1999. Kalendarz Pirelli z 2000 roku był z kolei utrzymany w mrocznej stylistyce. W następnych edycjach można było podziwiać sesje w klimacie Dalekiego Wschodu czy Afryki. Kolejny przełom nadszedł w 2011 roku. Autorem zdjęć w tej edycji z był Karl Lagerfeld, który zaprezentował postacie z mitologii greckiej i rzymskiej. Po raz pierwszy w kalendarzu obok modelek wystąpili modele.

gigi hadid kalendarz pirelli 2015
Gigi Hadid w kalendarzu z 2015 roku (fot. Pirelli/Steven Meisel).

Kalendarz Pirelli cały czas ewoluuje

Kalendarz Pirelli 2016 to rewolucyjna wręcz odmiana stylistyczna. Stanowi on pochwałę intelektualnej siły kobiet, a nie tylko ich piękna. Autorką zdjęć jest Annie Lebowitz, a na kartach pojawiły się m.in. Amy Schumer, Yoko Ono, Patti Smith czy Serena Williams. Nie są to profesjonalne modelki (z wyjątkiem jednej działającej charytatywnie) i ich ciała odbiegają od ideału, a mimo to budzą podziw.

Kalendarz niesie wyraźny przekaz, że piękna tak naprawdę nie da się zdefiniować. "Kiedy Pirelli skontaktowało się ze mną, chcieli, by odejść od przeszłości. Zaproponowali pomysł fotografowania wybitnych kobiet. Gdy już ustaliliśmy tę kwestię, celem było by przekaz był szczery. Chciałam by zdjęcia, pokazywały kobiety dokładnie takie, jakimi są, bez pozorów" - powiedziała Annie Lebowitz.

Piękna nie da się zdefiniować, ale można zdefiniować kalendarz Pirelli, który przez lata zyskał rangę symbolu. Najlepsza ekipa, topowe modeli, niesamowite plany zdjęciowe zamknięte w 2 kilogramach i wymiarach 61 cm na 40 cm. Twórcy kalendarza zazwyczaj mają do dyspozycji 1,5-2 mln dolarów, więc praktycznie nie muszą patrzeć na koszty. Były sesje w Chinach, proekologiczne w Afryce, na wynajętych wyspach i w zamkach. Budowano arki Noego i wynajmowano ludzi do zamiatania plaż. Wydaje się to bardzo dużą kwotą, ale koszty emisji spotu TV są o wiele większe, a kalendarz jest bardziej skuteczny pod względem kreowania wizerunku marki. Dlatego kosztów jego powstania zbyt skrupulatnie się nie analizuje.

 

Sprawdź ofertę opon Pirelli

 

yao chen kalendarz pirelli 2016
Yao Chen w kalanderzu Pirelli 2016 (fot. Pirelli/Annie Lebowitz).

serena williams kalendarz pirelli 2016
Serena Williams w kalanderzu Pirelli 2016 (fot. Pirelli/Annie Lebowitz).

amy schumer kalendarz pirelli 2016
Amy Schumer w kalendarzu Pirelli 2016 (fot. Pirelli/Annie Lebowitz).

anna ewers kalendarz pirelli 2015
Anna Ewers - kalendarz Pirelli 2015 (fot. Pirelli/Steven Meisel).

edycja 1996 kalendarza pirelli
Kalendarz Pirelli urósł do rangi symbolu (fot. Pirelli/Peter Lindbergh).
 

Kopiowanie treści surowo wzbronione. Zobacz konsekwencje prawne
Napisz komentarz
Dodaj komentarz