
Seba
Cóż można powiedzieć, jednym słowem: rewelacja. Tak komfortowych opon jeszcze nie miałem. Auto jedzie jak po sznurku,idealnie.Można prowadzić auto jedną ręką nawet przy 160km/h (nie radzę próbować). Bardzo dobre tłumienie nierówności. Co do ścieralności też nie można mieć zarzutu, po 2k-3k km jeszcze były na oponach włoski :) a nie oszczędzałem ich na zakrętach. Co do trzymania na zakrętach i hamowania w różnych warunkach pogodowych, nie mam żadnych zastrzeżeń. Nie zdarzyło mi się na nich jeszcze stracić przyczepności. Polecam każdemu kto nie oszczędza na jakości ogumienia.

Andrzej
Opony użytkowane były od sierpnia do października 2011 roku jako zakup po Michelin Energy w rozmiarze 205/55 R16 założone na Lagunie. Opinia jak najbardziej pozytywna, gdyż doskonale pasują do mojego stylu jazdy: tzn. spokojna jazda w obszarze zabudownym i prawie ile fabryka dała na expresówkach i autostradach. Pierwsze wrażenie to takie, iż po zmianie opon starych na nowe auto prowadziło się jak przyklejone do jezdni a pozatym opony ciche i miękkie jak "taty papucie" co ma ogromny wpływ na komfort jazdy na długich dystansach i nie powoduje nadmiernego przemęczenia kierowcy wstrząsami przenoszonymi z naszych dziurawych dróg.

Łysy
Cichutko, mięciutko, komfortowo. Da sie pojechać agresywnie, ale te opony do tego nie służą. Ma być komfortowo i tak jest. Hamowanie na suchym jak i na mokrym wystarczające. Niestety poszaleć się na nich nie da - trochę są za miękkie. Jedyny mankament jaki jest u mnie to zbyt szybkie buksowanie na mokrym podczas gwałtownego ruszania (ale to może wina momentu 320 Nm). Na suchym praktycznie nie piszczą. Faktem jest, że zastosowanie silkiatów znacznie poprawiło zachowanie opony na mokrym w stosunku do Pilot Primacy. No i te opory, których praktycznie nie ma (ale w tym Michelin zawsze był pierwszy). Podsumowując niby nie ma sie do czego przyczepić, ale... za te pieniądze... Nastepne chyba jednak bedą inne - może Nokiany, albo Conti 2.

bbb
Zanim założyłem te opony miałem zimówki też michelin, stąd pewne porównanie na tym samym aucie. Są dość sztywne auto prowadzi się bardzo pewnie. Pomimo, że wyciszenie w C5 jest perfekcyjne, można powiedzieć że są ciche, choć mam wrażenie że poprzednia generacja Pilot Primacy była cichsza, ale nie prowadziła się tak dobrze. Reszta się okaże po jakimś czasie. Opony nie piszczą i nie szarpią przy ruszaniu. Komfort jest nieco gorzszy niż na zimówkach, ale to efekt niższego profilu (zima jest 65 na feldze 16') i tak ma być - lato na 17' miało być sztywniejsze i jest, bez odczuwalnej utraty komfortu.

Piotr
Dostałem te opony razem z autem, były założone na seryjne felgi. Wersja z indeksem W, opony po 2 sezonach (produkcja 2007), więc powinno być ok... a nie jest. Pierwsze co się rzuca, to wręcz tragiczna przyczepność przy ruszaniu. Na 1 biegu nie ma przyczepności w ogóle, na 2 biegu mocniejsze wciśnięcie gazu skutkuje zerwaniem przyczepności i poślizgiem. Na mokrym ciut lepiej, ale szału nie ma. Wniosek jest taki, że te opony kompletnie nie nadają się do przednionapędówek o dużej mocy i wysokim momencie, 185KM/400Nm zrywa je na pierwszych 2 biegach, o szybkim ruszaniu ze świateł w ogóle nie ma mowy. Komfort jazdy też kiepski, praktycznie nie wybierają drobnych nierówności, czuć każdy kamyczek. Opory toczenia niskie, ale to chyba ich jedyny plus poza względną ciszą, po badziewnych zimowych kleberach mam wrażenie, jakby opon nie było. :) Niski poziom hałasu i niskie opory toczenia to jednak nie wszystko w mocniejszym aucie, więc ogólnie gorąco nie polecam tych opon.

Marek
Z moim vanem spisuje się fenomenalnie. ABS - czyli absolutny brak szumu toczenia, fenomenalna trakcyjność. Co do wypominanego pływania na łukach to trudno mi się wypowiedzieć, ponieważ moje auto nie jest raczej przeznaczone do ekstremalnych zachowań. Mam taki swój wskaźnik jazdy po jednym łuku, jeżdżąc do pracy . Ten łuk pokonuję z prędkością 125km/h i jest to najwyższa prędkość, jaką kiedykolwiek osiągnąłem samochodem przez 15 lat. I nie czuję, aby auto pływało na oponach lub stawało obok balonów. W każdym razie w nowym aucie po 17 tysiącach nie wiem jak działa ABS. I nie jeżdżę flegmatycznie, raczej roztropnie. Dla mnie te opony to rewelacja! Na zimę kupuję sprawdzone już Conti 810

Konrad
Na razie niewielki przebieg i mało sytuacji ekstremalnych ale dotychczas zero problemów. Cicha, dobrze trzyma i na suchym i na mokrym. Zero śladów zużycia. Poprzednim autem jeździłem na Fuldach Carat i Kleberach. Fuldy słabsze przynajmniej o klasę. Klebery podobne acz miększe i przy większych prędkościach gorzej trzymały w zakręcie. Polecam.

170KM/420NM
Opony nie kleją się do drogi jak Michelin Pilot HX (który był dla mnie wzorem na suchą nawierzchnię), czy Conti SportContact 2 na nawierzchnię mokrą.
Ale niewiele im ustępując odwdzięcza się przewidwalnością i brakiem wrażliwości na zmienność warunków, a przy tym ponadprzeciętnie jest odporna na ścieranie. Po jednym sezonie dynamicznej jazdy opona na przodzie zmalała o 1mm na tyle mniej niż 1 mm. Na każde z warunków są lepsze opony od tej, ale te wydają się trzymać akceptowalnie wysoki poziom w różnorodnych warunkach a przy tym zapowiadają się że posłużą dłużej niż dwa sezony jak to było w przypadku wymienionej powyżej rewelacyjnej w swoich warunkach konkurencji.
Polecam tym którzy zaakceptuą 95% jakości najlepszej opony (z suchej czy mokrej nawierzchni) ale będa mieli oponę odporną na ścieranie, przewidywalną (kierowalność, hamowanie) oraz niewrażliwą na zmianę pogody.

Robertos
Zarówno w poprzednim samochodzie (rover25) jak i teraz (Volvo v50) przy zakupie samochodu "dostałem w spadku" te opony. Przejechałem na Volvo na tych oponach 30 tyś i miały być jeszcze ale.... Niestety wyząbkowały, hałas jednak większy. Zauważyłem też nierówne zużywanie się bieżnika. Lekko ściągały. O dziwo na zimowych Nokianach szedł jak po torach, zero ściągania. Po zmianie na lato ....upa. Myślę, zbieżność. Lecę na zbieżność i co? Idealnie. Podsumowując, na obu samochodach na Micheline się skarżyłem. Poprzedni samochód, były to energy cośtam niestety ale wywaliłem je z powodów śliskości na mokrym zachowywały się jak plastik mimo, że miały tylko 5 lat. Trochę kiepsko jak na opony użytkowane a nie przeleżałe na magazynie. Obecnie mam inne ale jakie to w innym wpisie...

Józek
Jak na razie są doskonałe. Perfekcyjnie pasują do charakterystyki VW Passata 2.0 TDI (końcówka produkcji 2010). Zawieszenie pracuje doskonale, w ogóle ich nie słyszę, rzadko włącza się elektronika "niechcący" czyli dobra współpraca opony z samochodem. Ogólnie dziwnie rzadko zajeżdżam na stacje benzynowe ale trudno ocenić jaki wpływ mają opony. Osobiście nie widzę powodu aby wydając niemałe pieniądze na komplet opon do auta za 100 000 ryzykować kupując tańsze zamienniki. Solidne auto i solidne opony.