Od ponad trzech dekad wchodzą w skład najwiekszego europejskiego branżowego koncernu Continental Group. Postawili na specjalizację - ich ogumienie przeznaczone do jazdy po mokrej nawierzchni zdobyło uznanie użytkowników na całym świecie.

Rodzinny interes

To właśnie on, były oficer belgijskiej artylerii otworzył w 1868 roku sklep z materiałami gumowymi na placu Chevaux w Liege. Pomysł był wtedy nawet zbyt nowatorski – początkowo biznes szedł marnie, dlatego Englebert ratując się przed bankructwem, rozszerzył swoją ofertę o artykuły papiernicze. Jego cierpliwość została nagrodzona po kilku latach, gdy popyt na akcesoria z gumy zaczął się błyskawicznie zwiększać.

Englebert postanowił szybko to wykorzystać. Wciągnął do interesu swojego brata Gabriela, wykwalifikowanego inżyniera, któremu powierzył całość zadań technicznych. On sam zajął się stroną marketingową i organizacyjną przedsięwzięcia. Niestety, Gabriel wkrótce zmarł, a jego funkcje przejął syn Oscara, Oscar Englebert junior, wówczas jeszcze niedoświadczony student. Oscar junior niebawem musiał też przygotować się do zastąpienia w kierowaniu firmą swojego ojca, którego stan zdrowia zaczął się szybko pogarszać.

Reklama opon Uniroyal na Funcup Beetle.

Reklama opon Uniroyal na Funcup Beetle.

Harem z fabryki w Liege

W 1877 roku rodzinne przedsiębiorstwo dorobiło się swojej pierwszej fabryki gumy. Powstawały w niej najróżniejsze przedmioty wykonane z tego materiału – między innymi: lalki, buty i taśmy do przenośników górniczych, które potem trafiały nawet do kopalni węgla w dalekim Kongu. W 1894 roku Englebertowie rozpoczęli pierwsze eksperymenty z oponami, wówczas przeznaczonymi jeszcze do rowerów lub powozów konnych. W 1898 roku ich firma wyprodukowała pierwsze modele ogumienia rowerowego, a niedługo później – również samochodowego, stając się pierwszym takim producentem w krajach Beneluksu i jednym z pionierów w branży w Europie.

Fabrykę w Liege żartobliwie nazywało się wtedy haremem, bo większość jej pracowników stanowiły… kobiety. Panie znakomicie radziły sobie nie tylko z produkcją własnych opon, ale i tych wytwarzanych specjalnie na zamówienie niemieckiego koncernu Continental. Englebert położył też nacisk na wypromowanie własnych produktów, dlatego zaczął inwestować w sport motorowy. Jego firma stała się sławna, gdy opony Englebert przyczyniły się do zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Le Mans i to bez jednej wymiany. W okresie międzywojennym oraz po drugiej wojnie światowej z ogumienia belgijskiej marki korzystały takie sławy, jak Stuck, Nuvolari i Fangio, zaś Enzo Ferrari używał ich w swoich bolidach.

Opony na mokrą nawierzchnię to specjalność firmy.

Opony na mokrą nawierzchnię to specjalność firmy.

Narodziny parasolki

Z czasem, kontynuując rodzinne tradycje, w działalność firmy zaangażował się Georges Englebert, syn Oscara juniora. Georges uczestniczył w otwarciu punktu detalicznego w niemieckiej Kolonii w 1919 roku, a w 1929 roku w rozpoczęciu produkcji w nowej fabryce w Aachen. W czasie drugiej wojny światowej zakład został zbombardowany przez aliantów, ale już w 1946 roku odbudowano go i wznowiono w nim prace. Zaraz po wojnie Englebert był pierwszą firmą działającą w Niemczech, która produkowała opony. Przedsiębiorstwo miało też swoje fabryki w Anglii i Francji, a w niedługo potem otworzyło zakłady w Luksemburgu i Turcji. Od 1948 roku powstawały w nich nowe, niskociśnieniowe opony Volumax.

W 1958 roku Englebertowie rozpoczęli współpracę z amerykańską firmą US Rubber, dzięki której stali się trzecim największym producentem opon na świecie. Tak narodziła się marka Uniroyal-Englebert. Każdego dnia 70 tysięcy jej pracowników wytwarzało 170 tysięcy sztuk ogumienia. Oprócz tego, firma produkowała też węże strażackie, czepki pływackie, piłki golfowe i wiele innych gumowych artykułów. W 1967 roku zapadła decyzja o ostatecznej zmianie nazwy marki na Uniroyal. Dwa lata później firma wypuszcza na rynek pierwszą deszczową oponę „The rallye 180”. To pierwszy model opatrzony charakterystyczną parasolką, która dziś jest symbolem Uniroyal.

Parasolka - symbol opon Uniroyal.

Parasolka - symbol opon Uniroyal.

Mariaż z Continentalem

W 1979 roku Uniroyal stała się własnością niemieckiego koncernu Continental i częścią największej w branży w Europie Continental Group. W nowej strukturze, belgijska marka nadal rozwijała swoją specjalność – ogumienie przeznaczone do jazdy po mokrej nawierzchni. Zaraz po połączeniu z Continentalem, oferta Uniroyal powiększyła się też o opony do samochodów terenowych. Natomiast w 1991 roku firma zaprezentowała model ogumienia RTT-1, pierwszy z kierunkową rzeźbą bieżnika w kształcie litery „V”. Dzięki zastosowanej konstrukcji, opona charakteryzowała się szybkim odprowadzaniem wody, zapewniając znakomitą odporność na tzw. aquaplaning (dodajmy, że później, w myśl nowej strategii wizerunkowej opracowanej w 2001 roku, wszystkie opony Uniroyal zostały wyposażone w rzeźbę bieżnika w kształcie litery „V”).

W 1994 roku gotowy był kolejny przełomowy produkt – opona Uniroyal MS plus 44, która przyniosła marce liczne zwycięstwa w konsumenckich testach porównawczych. Podobnie było z letnim modelem The rallye 580 przedstawionym w roku 1995. Obecnie Uniroyal jest cenioną marką w segmencie środka. A na hasło „opona deszczowa” większości kierowców do głowy przychodzi właśnie nazwa belgijskiej firmy. Symbolizująca ją parasolka mówi sama za siebie.

Kup opony Uniroyal