
RONIN
przejechałem na nich 90 tys., jedna para ma 90 tys. a druga z 60 tys.. Opony oceniam pozytywnie (nie mam specjalnie z czym porównać), przy nawet agresywnej jeżdzie samochód trzyma sie mojego toru. Polecam choć są trochę głośne, może to dlatego, że są już na wykończeniu bieżnika zostało tak ze 2 milimetry;-). Pojeżdziłbym bym na nich jeszcze ale mi już zaczynają parcieć;-) Własnie jestem w przededniu zakupu i chyba japońskie opony to jest to. kupię chyba Dunlopa Sport 01, chociaż Yokohama i Toya też mi chodzą po głowie. Mało jest komentarzy na ich temat z jazdy, więc sam już nie wiem:-)

Tomek
Opona b. dobra. Kupiłem z fabrycznie nową Toyotą. Do tej pory ok. Nic z nią nie miałem. Wg mnie cicha. Samochód przejechał 124000 km ale w zimie jeździłem na zimówkach. Jeżdżę na nich od 07.2002 r. i na razie ok tylko zwyczjnie sie ścierają. W tej chwili zostało jeszcze ok 2 mm bieznika do punktu granicznego. Zaczynają sie ślizgać na mokrym ponieważ juz słabo odprowadzają wodę. Często włancza sie wtedy abs. Przed zimą należy obowiązkowo zmieniac na zimówki bo jeżdżą jak narty nawet po cienkiej warstwie sniegu.

TOMMI
oponki na suchej nawierzchni super sie trzymaja, po ostrych zakretach bez problemu mozna smigac. gorzej jesli troche popada wtedy trzeba zwolnic i delikatnie ruszac bo potrafia buksowac w miejscu i uslizgiwac sie na zakretach. jesli chodzi o hałas to powyzej 140 km/h trzeba podgłosic muzyczke bo staja sie dosc głosne. scieralnosc na dobrym poziomie czego nie moge powiedziac o fuldzie na których jezdziłem poprzednim samochodem, raczej polecam do spokojnej jazdy.

pako
Opony z indeksem V dość szybko się ścierają (50 tys. i koniec opony). Zachowanie: sucha nawierzchnia - dość dobrze trzymają nawet na ostrych łukach, natomiast słabo przy szybszym ruszaniu; mokra nawierzchnia - wymagają dużej uwagi, szczególnie na łukach. Zimy nie ocenim gdyż nie były wtedy testowane;) Szybko twardnieją i łapią wybrzuszenia. Dość twarde, ale komfortowe.

fiksum
jeżdże na nich od stycznia 2003 z przerwami na sezon zimowy. w sumie przejechały ok 45 - 48 tys km. niestety po tym czasie bieżnik wydaje się ok wizualnie, ale opony mają kilka słabych punktów. Po tym czasie drastycznie spadła wydajność, odprowadzania wody, opona jakby zesztywniała co "słychac", opory toczenia i hałas dość duże. Droga hamowania niestey wydłuża się wraz z czasem uzytkowania. Mimo tego twardnienia jedna z opon się "wyjajiła" i huczy. Kilka dni temu (w te nasze afrykańskie upały) w czesie dość normalnego wchodzenia w zakręty zaczęły piszczeć - efekt zestarzenia się. Najgorsze jest jednak to, że mimo na oko dobrego bieżnika w zasadzie już nadają się do wymiany - nie mam do nich już zaufania. Następne bedą chyba unirojalki 550 albo nokian nrvi.

kris.
Na suchej trzymają się jakby były przyklejone do asfaltu na zakretach wzorowa, po 140 km/h lekko głośna, na mokrej też bardzo dobra ale do 120 km/h po 120 km/h można wpaść w poślizg na dużej wodzie, w okresie zimowym jedynie była w miare dobra jak miała duży bieżnik do 60 km/h, potem niedostateczna, max. prędkość 20 km/h. Naprawdę godna polecenia.

Kamil Mr
Dunlop SP SPORT 200 jest jedną z gorszych opon na jakich jeździłem. Na suchym asfalcie nie jest najgorsza choć przy ciasnych łukach opona całkowicie przestaje się trzymać drogi. Na mokrej nawierzchni jest tragiczna. Gorsza od niej może być tylko Conti Eco Contact. Zdecydowanie nie polecam. W tej cenie naprawde można wybrać coś lepszego.

ZbYnio
Na mokrej nawierzchni są kłopoty z szybkim ruszaniem, przy hamowaniu na suchym zbyt szybko tracą przyczepność, mocno się ścierają, powyżej 100 km/h są głośne. Moim zdaniem opona o przeciętnych własnościach, ale na pewno lepsza niż Firestone :). Do spokojnej jazdy może być.

Luka
Niestey w czasie deszczu są ogromne problemy z ruszeniem z miejsca. Przy hamowaniu zbyt często musi się włączać ABS. Głośne przy większych prędkościach. Nie polecam.

Ernest
opony kupiłem we Francji z rozbitego 406. Mimo obaw o ich faktyczny stan (np.popękany koc)służą bardzo dobrze.