
Sony
Na Passio przejeżdziłem swoją Pandą od sierpnia do połowy pażdziernika, założone fabrycznie miały przejechane ok.30tys. i 5lat. To dobre opony w warunkach letnich. Nie odczuwalem wiekszości dolegliwosci im wypominanych. Fakt na mokrym chamuja dość niepewnie i wpadają w lekki poslizg. To co ja dostrzegłem to charakterystyczne wycie, buczenie przy ruszaniu i zwalnianiu. Przy wiekszych predkosciach są ciche. Zmieniłem na zimowe Firestony w połowie pażdziernika, bo przy chłodach odczulem mocną niepewność nawet przy jeździe na wprost i w tych warunkach rzeczywiście przypominały śliskie plastykowe obrecze. Latem i przy umiarkowanej mocy silnika naprawdę dobre. Ale jeśli można za podobne pieniądze kupić lepsze, to czemu nie.

KhaH
Jeżdżę tylko po mieście. Do takiego samochodu jak mój Fiat są super. Jeśli ktoś uważa że za niecałe 90 złotych otrzyma sportową opone to się bardzo myli. Na mokrym jak i suchym asfalcie auto jest przewidywalne. W zimie tak samo. Co prawda jeżdże spokojnie i nie szarżuje, ale nawet jak wcisne troche bardzie gaz to da się przewidzieć zachowanie samochodu. Ci którzy wystawiają tej oponie same negatywne oceny albo nie potrafią jeździć, albo nie znają możliwości swojego samochodu, albo sie minęli z powołaniem i nie kupili sobie sportowych opon. Tak, że opona w swojej klasie i przedziale cenowym jest dobra. Do mniejszych, miejskich samochodów jest w sam raz.

Szczera prawda
Ja nie wiem ludzie co wy narzekacie na ta opone. Jezdze lanosem z ABS i nigdy mnie ta opona nie zawiodla chocby nie wiem jak wcisnal hamulec to i tak nie wpadna w poslizg czy sucho czy deszcz. Dzisiaj o malo mi wnetrznosci nie wylecialy a nawet poslizgu nie zlapaly tak sie trzymaja, a hamowalem z duzej predkosci i mocno. Wiec wina nie lezy po stronie opony tylko po stronie samochodu w jakim jest zamontowana. W lanosie szczerze ja polecam nigdy mnie nie zawiodla. Jest cicha i dobrze tlumi nasze doly. Wiadomo ze jakies male i smieszne seicento to bedzie sunelo bo to cienkie te oponki to sie nie ma co tam trzymac! Tyle na ten temat! Pozdro

el_pijak
Te opony mogę podsumować następująco: 3 sezony, ponad 50000km w tym 4 stłuczki. Pierwsze 10000 km było ok. potem, coraz gorzej.
1. Sucha nawierzchnia cóż można powiedzieć gdyby felgi oblać plastikiem też można by jeździć. Są w miarę ciche i mają w normie opór przy toczeniu. Przy starcie zapiszczą i zabuksują nawet na 2-gim czy 3 biegu, a mój samochód mam cholernie słaby.
2. Mokra nawierzchnia tragedia, mniej niż zero przyczepności. Miałem 4 stłuczki wszystkie przy mokrej nawierzchni (2 podczas deszczu i 2 tuż po deszczu) samochód zamiast hamować po prostu ślizgał się po asfalcie.
3. i 4. Musiałem na nich jeździć zimą i polecam każdemu kto lubi sporty ekstremalne. Jeśli rozstałeś się z dziewczyną i myślisz o samobójczej jeździe to zakładaj Dębice poczekaj aż spadnie śnieg i dawaj na drogę, wystarczy 40km/h i śmierć gwarantowana. Ale to są letnie opony więc dość o zimie.
5. Komfort jazdy tylko na suchej nawierzchni i przy niskiej prędkości do 90 km/h
6. Są dość ciche.
7. ścieralność to ich atut, gdyby nie fakt, że po ich zdjęciu nigdy w życiu ich już nie założę to po 50000km wyglądają, że spokojnie dały by radę jeszcze ze 20000 pojechać szczególnie tylnie mają się świetnie.
8. Wygląd ; ani nie ładnie ani nie brzydkie, nie przywiązuje do tego wagi. Dla mnie opony mają oznaczać bezpieczeństwo na drodze a nie wygląd.
9. Opory toczenia niewątpliwie opony te nie wyhamowują auta, po ich założeniu nie zauważyłem wzrostu zużycia paliwa więc w tym aspekcie jest ok.
Podsumowując po swoim doświadczeniu z tymi oponami NIE założę ich już więcej na koła. Ich jedyną zaletą jest niska cena i niska ścieralność. Jeśli ktoś lubi od czasu do czasu walnąć w coś, szczególnie gdy nawierzchnia jest zmoczona to polecam gorąco. Walka z ubezpieczycielami gwarantowana. Osobiście myślę nad zakupem opon u konkurencji Fulda, Firestone a może nawet Goodyear. Pozdrawiam i szerokiej drogi pod kontrolą.

Papay
Ta opona to największa porażka po oponach bieżnikowanych... przynajmniej tak mi się wydaje (nigdy nie jeździłem na bieżnikowanych) kupiłem je przez zupełny przypadek, wpadłem w dziurę i rozwaliłem dwa koła, a miałem różne opony na osiach i chciałem zaoszczędzić... mój ojciec miał passio w Passacie i były całkiem O.K. ale to było wcześniej i może wtedy były lepszej jakości albo przy tym rozmiarze sprawowały się bez zarzutu. Za to ja nie poleciłbym moich nawet największemu wrogowi! Auto nie trzymało się drogi wcale, przy ruszaniu pisk przy hamowaniu pisk i w zakrętach podobnie. Wydawało mi się że uniroyalki jakie miałem wcześniej na przodzie były śliskie, ale passio przechodziły same siebie. a zużywały się w zastraszającym tempie pozytywnie o niej mogą się wypowieadać osoby które trafiły albo na lepszą partię albo jeżdżące wartburgami nie mające wobec opon żadnych wymagań. przestrzegam wszystkich przed popełnieniem mojego błędu!

Piotr Padiasek
Opony kupiłem po wcześniejszych Goodyear Ventura. Na suchej nawierzchni zachowują się poprawnie, ale ich efektywność przy hamowaniu maleje zbyt szybko wraz ze zużyciem bieżnika. Na mokrej jezdni zalecam dużą ostrożność, ponieważ droga hamowania może zakończyć się w bagażniku pojazdu jadącego przed Tobą. Hałas dość duży i jest to zdecydowany minus. Zdecydowana porażka przy nawet minimalnym opadzie śniegu! Auto staje się niesterowne i suwa się w każdą możliwą stronę. Koniecza jest ich zmiana na zimowe przed pojawieniem się śniegu. Jeżeli ktoś ma drugie małe auto, jeżdżące tylko po mieście i nie chce inwestować większch pieniędzy, to można je kupić. Jednak do auta jeżdżącego poza miasto, na dłuższe trasy lepiej zakupić coś bardziej porządnego.

tynium
Nie wiem skad sie biora tak negatywne opinie o tej oponie. Moze rzeczywiscie nie jest to opona dla jezdzacych bardzo dynamicznie i szybkich aut ale w normalnej jezdzie jest po prostu dobra. Jezdze autem z przyczepka wiec obciazonym i nigdy nie mialem problemow z hamowaniem. Opona dobrze se radzi na mokrym az mnie zaskoczylo. Spory komfort jazdy. Czasem jezdze dynamicznie swym Kadettem GT i nawet wtedy daje rade choc fakt jest dosc miekkai wrazliwa na bujanie

Łukasz
O ile na suchej nawierzchni Passio są po prostu przeciętne, o tyle kiedy popada deszcz nie radze mniej wprawnym i przewidującym kierowcom wyjeżdżać na tych oponach na drogę. Nawet dość delikatne hamowanie z przepisowych 50 km/h na czerwonym świetle czasem kończy się poślizgiem, nie mówiąc już o nieco bardziej agresywnej jeździe. Jeżdżę szybciej niż średnia wśród kierowców i już trzykrotnie ratowałem się ucieczką na sąsiedni pas lub pobocze aby nie wpakować się w tył auta hamującego przed żółtym światłem. Tak więc na pewno nie polecam nikomu kto nie jest doświadczonym i jednocześnie bardzo spokojnym kierowcą. Tyle jeśli chodzi o przyczepność (raczej jej brak) na mokrej nawierzchni czyli jedną z dwóch największych wad tej opony. Drugą jest to, że jedna z kompletu moich opon jest zwyczajnie jajowata. Samochód buja przy niższych prędkościach, przy wyższych kierownica wpada w drgania prawie wyrywające ją z dłoni. Początkowo nie wiedząc co jest tego powodem sprawdziłem w warsztacie zawieszenie etc. i co? Okazuje się, że zewnętrzny promień opony waha się w zakresie kilku centymetrów. Nieźle co? Niektórzy mówią, że nie zaobserwowali bicia jeżdżąc na Dębicach. Poprostu mieli na tyle szczęścia, że nie trafili żadnej krzywej w komplecie. U mnie też jest tylko jedna. Generalnie opony oceniam jako bardzo słabe a nie porównuje ich z niewiadomo czym, bo w poprzednim aucie miałem Barumy Bravuris, które wielu kierowców również ocenia słabo, jednak są o niebo lepsze od Passio, a droższe o kilka złotych.

.__.
Opony dostarczone jako wyposażenie pojazdu. Na suchej nawierzchni jest w porządku - przy słabym silniku raczej nie ma problemów z przyczepnością przy starcie, hamowaniu. Na zakrętach wydaje się, że boki opony są za miękkie, poradziłem sobie pompując je na wyższe o 0,2 od zalecanego ciśnienie. Na mokrym - nie polecam, trzeba jechać spokojnie, w sytuacjach awaryjnych nie jest zbyt bezpieczna - szybko traci przyczepność. Jest jednak i plus tej opony- w zakręcie przed "puszczeniem" zaczyna zmieniać się odgłos toczenia, można w porę zareagować.
Zimą nie jeżdżę na nich.
Komfort jazdy "taki sobie", mam wrażenie, że nie są nieco odkształcone od nowości.
Podobnie z hałasem - huczy nierówno, bieżnik wyje.
ścieralność w porządku.
Wygląd - hmm, czarna i okrągła, jak to opona.
Opory - niższe niż przy zimowych Dębicach.
Gdy się zużyją, raczej zakupię inne opony, głównie dlatego, że czasami na mokrej nawierzchni nie czuję się na tych gumach pewnie.

Wojtek
Do zakupu skłoniła mnie przystępna cena. Wcześniej Punciak jeździł na Pirelli P2000 (jako nowe auto) i zrobił na nich około 50 tys. km (na suchym asfalcie świetnie trzymały, na mokrym początkowo również. Później w Pirelkach zrobiły się balony, z czego nie tylko ja byłem zdziwiony. A to na trzech oponach!). Wymieniłem na Dębice Passio. Na suchym również dobrze trzymają, w trakcie jazdy na wprost na mokrym asfalcie przy deszczu można było spokojnie jechać około 140km/h (autostrada pod Berlinem). W mieście przy prędkości ok. 50 km/h przy mocnym hamowaniu tragedia, suną jak po łyżwach. To dało do myślenia i jeżdżę teraz ostrożniej. Prawda co do tego, że szybko się ścierają. Do spokojnej jazdy polecam, ale przy użytkowaniu na trasie mimo wszystko lepiej kupić inne "balony". Pozdrawiam miłośników Punciaków!