A mi się udało otrzymać odszkodowanie. Największym problem był oczywiście stracony czas (policja przyjechała po 1,5h, potem da Zarządu Dróg - 2h, no i umaiwnie się z Ubezpieczycielem 1h). Oczywiście za zniszczony przegub wypłacono tylko część jego nowej wartości i zastanawiałem sie czy to wszystko maiało sens (koszt nowego przegubu 600 + robocizna 250 - wypłącono 400zł)
Przejdź do artykułu >>
Re: Dziurawe drogi, czyli jak ubiegać się o odszkodowanie
-
Mich
2010-02-17