Pamiętam że na wielosezonowych jeździły auta minionej epoki najczęsciej maluchy,ale sporo też było dużych fiatów, łady, polonezy. Nie raz widziałem jak podczas jazdy na prostej fiatem lub polonezem zakręciło bączkiem bo trafił na trochę lodu, ciężki polonez na nieodpowiednich gumach nie chciał skręcać lub jechał w lewo mimo kręcenia w prawo. Jaki z tego morał ? Wielosezonowe opony mogą być dobre dla aut o mniejszej mocy jak CC Seicento Tico Matiz itp. Jeśli mamy już dynamiczne auto o mocy ponad 50KM osiągające bezstresową, standardową przeciętną i (bezpieczną)dla swojej klasy prędkość podróżną od 100km/h-120km/h to wybór jest jasny, możemy czuć się pewniej na zakrętach i parkingach tak właśnie na parkingach w (zimie lub gołoledzi) przy manewrowaniu zły dobór opon może być przyczyną stłuczki, zamiast w wolne miejsce trafimy w zaparkowane auto. Zdziwienie będzie niepomierne jak to się mogło stać. Stanie się i tyle, chwila nieuwagi i jest za późno.
Przejdź do artykułu >>
Re: Jakie opony wybrać letnie czy całoroczne?
-
skoda felicja 1.3 68KM/ 99r
2011-10-16