Jedna z najstarszych marek oponiarskich w Stanach Zjednoczonych musi pochodzić z Ohio. Sto lat temu w amerykańskiej stolicy tego przemysłu kolejne firmy rosły niczym grzyby po deszczu. Dziś kilka z nich to potentaci w branży. Są też mniejsze przedsiębiorstwa. Jednym z nich jest Kelly Tires.
Początki firmy założonej w miejscowości Springfield w stanie Ohio sięgają czasów dla oponiarskiego rynku niemal prehistorycznych. To właśnie stamtąd pochodził założyciel Kelly Tires, młody przedsiębiorca, Edwin S. Kelly. W 1894 roku zarejestrował on spółkę The Rubber Tire Wheel Company. Guma była wtedy materiałem równie zagadkowym jak pół wieku później kwestia życia na Marsie. Kelly posłużył się nazwą „rubber”, której po raz pierwszy w odniesieniu do gumy użył angielski pisarz J. Priestley (opisywał wycierający, po angielsku „rubbing”, efekt użycia gumki do usuwania śladów ołówka na papierze).
Kiedy Kelly dorastał, jego ojciec nierzadko narzekał na niewygodę związaną z podróżowaniem powozami. Były one nie tylko niekomfortowe, ale i wolne, a przejażdżka nie należała do najbezpieczniejszych. Jednym z pierwszych planów Edwina w nowej firmie było usprawnienie tej formy transportu. Z rozwiązaniem pospieszył mu Arthur W. Grant, szef firmy Tricycle Manufacturing Company. Grant opracował model gumowej opony i specjalnie zaprojektowanego dla niej koła do powozu. Obaj z pomysłem udali się do siedziby B.F. Goodrich Company, gdzie produkt został przetestowany i próbnie wyprodukowany.
Rezultaty były obiecujące. Grant i Kelly zostali wspólnikami. Nawiązali też stałą współpracę z B.F. Goodrich, gdzie produkowano ich ogumienie. Rosnący popyt na opony zapewnił firmie szybki rozwój.

Logo marki Kelly.
Ford T, czyli czas samochodów
Tym bardziej zaskakująca była sprzedaż The Rubber Tire Wheel Company. Choć interes szedł świetnie, Grant i Kelly na jego rozkręcenie zaciągnęli spore pożyczki. W 1899 roku przedsiębiorstwo kupiła spółka Mcmillan Company. Cena? Milion dolarów. Grant odszedł z firmy, za to Kelly pozostał w niej na stanowisku wiceprezesa. Zmieniła się też jej nazwa, na Consolidated Rubber Tire Company.
Gdy zamiast powozów, na ulicach coraz częściej zaczynały pojawiać się samochody, Kelly szybko dostrzegł nowy rynek ze sporym potencjałem zbytu. Firma potrzebowała własnej fabryki, dlatego zdecydowała się na kupno spółki Buckeye Rubber Company w New Jersey. W 1908 roku powstały pierwsze modele ogumienia pneumatycznego do aut. Firma CRTC nie była pionierem na rynku, jednak do czasu debiutu Forda T (właśnie w 1908 roku), samochody były luksusem, na który pozwolić sobie mogli wyłącznie najbogatsi. Czasy pierwszej wojny światowej zdecydowanie zwiększyły popyt na opony, głównie dla amerykańskiej armii, co wykorzystała również firma ze Springfield.

Tak kiedyś wyglądała fabryka opon Kelly.
Kelly pod skrzydłami Goodyear
U progu lat dwudziestych XX wieku, przedsiębiorstwo znów zmieniło nazwę – tym razem na Kelly-Springfield Tire Company. Jej szefowie przenieśli swoje biura do Nowego Jorku, a zyski uzyskane w poprzedniej dekadzie umożliwiły firmie otwarcie w 1921 roku jednej z największych i najnowocześniejszych wówczas fabryk w Cumberland, w stanie Maryland. Wszystkie plany zniweczył wybuch Wielkiego Kryzysu pod koniec lat dwudziestych, który w samej tylko Ameryce doprowadził do bankructwa wiele świetnie prosperujących wcześniej zakładów przemysłowych. Firma Kelly-Springfield też stanęła nad przepaścią, a uratował ją zmysł Edmunda S. Burke’a. Jej nowy prezes postawił na głęboką restrukturyzację, siedzibę spółki przeniósł do Cumberland i, co najważniejsze, doprowadził do finału sprzedaż przedsiębiorstwa amerykańskiemu gigantowi, Goodyear Tire & Rubber Company w 1935 roku.

Powojenna reklama opon Kelly.
Dynamiczny rozwój marki opon Kelly
Burke działał bardzo skutecznie, choć metody miał konserwatywne. Uznał, że w przypadku Kelly-Springfield „małe może być wielkie”: nawet gdy kryzys się skończył, nie miał zamiaru rozpoczynać nowej ekspansji na rynku, pozwolił na debiut tylko jednej nowej marki opon (Vogue) i nie chciał ścigać się z największymi producentami w USA. Jedyną nowinką, którą wprowadził, było rozpoczęcie sprzedaży opon na stacjach benzynowych, co okazało się zresztą świetnym posunięciem i zdecydowanie poprawiło finansową kondycję firmy.
Burke kierował firmą przez 24 lata, do 1959 roku. Choć Kelly-Springfield było wciąż częścią koncernu Goodyear, miało zagwarantowaną sporą autonomię. W 1962 Kelly kupiło spółkę Star Rubber Company, które wzbogaciło jego ofertę o pierwsze opony radialne, a wraz z nią powiązane z nią trzy inne spółki: Hick’s Rubber Company, Richmond Rubber Company oraz Richmond Tire & Rubber Company. W 1987 roku miał miejsce kolejny zakup – firmy Lee Tire & Rubber Company.
Goodyear korzystał i polegał na szerokiej sieci dystrybucyjnej Kelly-Springfield w Ameryce, natomiast opony Kelly trafiały na zagraniczne rynki dzięki międzynarodowym filiom Goodyeara. Tak jest do dziś. Dzięki temu ogumienie firmy ze Springfield już w latach dziewięćdziesiątych było dostępne w 70 krajach, na wszystkich kontynentach.
Dziś opony Kelly to propozycja dla kierowców szukających solidnej jakości za rozsądną cenę. Ich najlepszą reklamą jest ponad 100-letnia historia marki, obecnie jednej z najstarszych na świecie.
Czy znalazłeś informacje, których szukałeś?