Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym

  • 2009-11-25
  • autor: OPONEO.PL

Dowiedz się co w praktyce będzie oznaczało wprowadzenie w 2012 roku etykiet na opony. Dowiedz się co to dla nas oznacza? Czy opony będą droższe?


Co z oponami kupionymi przed 2012?

W przepisach jest mowa, że nowe regulacje zaczynają obowiązywać od 1 listopada 2012 i obejmą opony wyprodukowane po lipcu 2012. Przepisy jasno o tym nie mówią, ale wywnioskować można, że ta data dotyczy nowych gam. Czyli producent wprowadzając nową gamę, której produkcja rozpocznie się w okolicach tej daty będzie zobowiązany do przeprowadzenia badania w czasie uzyskiwania homologacji i do naklejania etykiet.

Natomiast w gamach już istniejących naklejanie etykiet będzie obowiązywało od listopada 2014, przy czym opony wyprodukowane przed tą datą będą mogły być sprzedawane jeszcze przez 30 miesięcy bez etykiet.


Co oznacza dla nas wprowadzenie etykiet na oponach?

Co oznacza dla nas wprowadzenie etykiet na oponach?


W jaki sposób będą przyznawane poszczególne klasy opon?

Opony będą badane zgodnie z Regulaminem 117 przez organ udzielający homologacji (więc na przykład UTAC, TUV w zależności od państwa w którym znajduje się producent).

Najprawdopodobniejszy scenariusz oznacza, że testy (procedura homologacyjna) decydujące o tym, jaką klasę uzyska dana opona, będą przeprowadzali sami producenci. Warunkiem, który musi być spełniony będzie akredytacja obiektu przez organizację certyfikującą.

Czy opona o obniżonych oporach toczenia będzie bezpieczna?

Najprawdopodobniej tak. Opory toczenia mają wpływ na żywotność opony. Im mniejsze opory, tym opona mniej się ściera, co za tym idzie obniża spalanie.

Czy badanie przyczepności na mokrej nawierzchni jest miarodajne dla jej zachowania w innych warunkach?

Nie. Głównym celem unijnego rozporządzenia jest obniżanie oporów toczenia, tym samym zwiększanie efektywności energetycznej opon, czyli zmniejszanie zużycie paliwa. Pozostałe parametry dodane są w zasadzie po to, by producenci opon dbali o wszystkie osiągi w równym stopniu.

Czy opony z etykietami będą droższe od obecnych?

Jest to prawdopodobne. Dodatkowe obowiązki nałożone na producentów, dystrybutorów i sprzedawców wiążą się wzrostem ich kosztów, a to w konsekwencji może spowodować minimalny wzrost cen

Czy dzisiejsze opony spełnią unijne normy na rok 2012?

W większości tak. Dla przykładu Michelin Energy Saver, jedna z opon o najniższym współczynniku oporu toczenia na rynku równym 8,6 kg/t, kwalifikuje ją do klasy B/C. Dla producentów to znak, że jest jeszcze sporo do zrobienia.

Jak wprowadzenie etykiet wpłynie na obecność "opon chińskich" na rynku UE?

Przepisy unijne ograniczą w znacznym stopniu obecność zwykle tanich produktów z Dalekiego Wschodu. Być może wysoko postawiona poprzeczka norm unijnych dla opon zmobilizuje producentów wschodnich do poprawy jakości swoich wyrobów? Czas pokaże.

Jakie korzyści odniesie konsument?

Jak każda nowość, tak i obowiązek etykietowania opon może wzbudzać pewne obawy, zarówno u producentów opon, dystrybutorów jak i wśród klientów. Wydaje się jednak, że pomimo wad, jest to inicjatywa korzystna dla klientów. Do tej pory o parametrach opon mówili nam sprzedawcy, teraz będziemy mogli sami wybrać, co dla nas istotne. Pamiętajmy jednak, że najbezpieczniejszy wybór to zawsze opona o zrównoważonych osiągach.

Dowiedz się więcej o etykietach na oponach:

Podoba Ci się artykuł?
Daj nam plusa


Dziękujemy

Wyszukaj w artykułach
Komentarze
Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Reggy 2009-11-26 Odpowiedz

Jeden z największych paradoksów współczesnego świat- EU i USA nie mogą żyć bez chińczyków, a jednocześnie robią wszystko co mogą aby się przed nimi bronić. To jest moim zdaniem jeden z doskonałych przykładów. Pewnie pobudki ekologiczne też są istotne, ale zawsze lepiej upiec dwie pieczenie na jednym ogniu...

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Weedel 2009-12-29 Odpowiedz

Owszem bronimy sie, ale nie jest przypadkiem tak ze boimy sie tego jak ze chorego ustroju ?? Ja osobiscie obawiam sie tego ze dojdzie do sytuacji w ktorej bede pracował za 350zł miesiecznie cieszac sie ze w ogóle mam mozliwosc. Ale sam jestem ciekaw jak bedzie wygladała etykieta przykładowo Marangoni czy Kumho :) Zobaczymy ... Z drugiej strony kupujac sobie nowe buty Nike nie pytam czy sa one z Taywanu czy z Chin ;/ ? A nad wieloma produktami w domu nie zastanawiałem sie czy Zelmer jest produkowany tam a nie gdzie indziej. Mam wrazenie ze tylko w motoryzacji jest taka nagonka.

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Mariano 2010-02-01 Odpowiedz

Etykiety na oponach w ujeciu praktycznym super, ale zastanawiał sie ktos czy beda w 100% realne ? Jest jakiś organ co to sprawdzi ???

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Reggy 2010-02-01 Odpowiedz

w 100 % to nigdy nie będzie realne, ale lepsze to niż nic. Z tego co się rozeznałem to klasy będą nadawane w czasie homologacji. Następnie to kraje członkowskie EU będą odpowiedzialne za weryfikację zgodności... ale kto dokładnie i jak to Ci nie powiem na tę chwilę:-)

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Marasek 2010-04-15 Odpowiedz

Zobaczymy jak to bedzie czy o tym nie zapomnimy czy bedzie odzwierciedlało realia.

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Luke 2009-11-27 Odpowiedz

heh, jak to mówią teorie spiskowe są wszędzie LOL

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
castral 2009-11-27 Odpowiedz

ale to nie są teorie spirskowe. Kto najczęściej używa opon chińskich? taksówkarze. Dlaczego? Bo są tanie i na długo starczają. Starczają na długo, bo mają niskie opory toczenia. Gorzej jednak z hamowaniem. Jeździłem swego czasu na kyoto w rozmiarze 205/55r16 i gdy w mieście padało i były mokre ulice, to tańczyłem jak na łyżwach. Chińskie opony są tanie, ale na mokrej to lepiej ich nie próbować. Dlatego też, regulacja unijna pozamiata tymi oponami na rynku ue. pozdro

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Sean 2009-12-05 Odpowiedz

Chińczycy się szybko uczą i mają więcej szpiegów przemysłowych niż cały świat razem. wiedzą już też, żę w przemyslę najważniejsza jest innowacyjność. Więc nawet jeśli znikną lub będzie ich mniej na rynku Europejskim to na krótko. Oni wrócą, to jest pewne. I bardzo dobrze chodzi o dobro klientów.

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
racjonalista 2009-12-05 Odpowiedz

dopóki jakość chińskich produktów nie wzrośnie, nie ma co liczyć na ich obecność na rynkach europejskich. Zresztą lobbing producentów na unijnych decydentów też pewnie swoje zrobi

Re: Etykiety na oponach w ujęciu praktycznym
Reggy 2009-12-06 Odpowiedz

Obecności opon chińskich na rynku europejskim nie można zaprzeczyć. W ciągu 10 lat (1997-2007) ich udział w rynku np w Niemczech wzrósł z 20 tys opon do 3,7mln. I nawet jeśli w liczbach bezwzględnych nie jest ogromny udział to tempo jest imponujące i tak jest we wszystkich państwach EU. A rzekomy kryzys jeszcze pomaga Chińczykom, bo ich obecność jest zwłaszcza duża w segmencie opon najtańszych. Zgodzam się, że jeszcze powinni sporo zrobić w jeśli chodzi o jakość, a zwłaszcza innowacyjność aby konkurować czymś więcej niż tylko ceną ze starymi graczami. A wtedy to faktycznie już tylko urzędnicy EU będą mogli im przeszkodzić:)

Dodaj komentarz
(Uwaga: Treść wpisu forum jest moderowana)
Dlaczego oponeo