Już wcześniej poruszaliśmy temat wpływu opon (m.in. ich budowy) na spalanie paliwa. W poniższym artykule rozwiniemy aspekt prawidłowego użytkowania opon i jego wpływu na opory toczenia. Mało który kierowca wie, że opony „decydują” aż o 25% zużycia paliwa samochodu.
Nie chodzi przy tym o markę, typ czy jakiś konkretny model opon, tym bardziej, że najlepsze wyniki uzyskiwałem dotychczas w zawodach na oponach sportowych i premium a nie lansowanych jako opony ekologiczne. Chodzi przede wszystkim o stan techniczny ogumiena, a przede wszystkim właściwe ciśnienie, a dopiero w drugiej kolejności o właściwości takie jak opór toczenia.
.jpg)
Opory toczenia opony mają duży wpływ na poziom spalania paliwa przez samochód.
Więcej informacji o oporach toczenia
Oczywiście mam na myśli produkty na dobrym europejskim poziomie, czyli uznanych marek. Jednak ogumienie tanich marek, nawet opony chińskie, z właściwym ciśnieniem umożliwiają omijanie przeszkód z większą prędkością niż najlepsze, w których brakuje więcej niż 0,8 bara – sprawdzałem to dla prędkości do 70 km/h na płycie poślizgowej toru w Ułężu. Właściwe ciśnienie to warunek konieczny zarówno bezpiecznej, jak i ekonomicznej jazdy. Ta ostatnia zależy od oporów toczenia, z których największe znaczenia ma opór toczenia opony.
Skąd bierze się opór toczenia? Opony samochodu osobowego uginają się pod wpływem ciężaru pojazdu w obszarze styku o ok. 10-15% i dopasowują do nawierzchni. Bieżnik zmienia swój okrągły kształt i staje się płaski – na obszarze styku z nawierzchnią. Wymuszona w ten sposób zmiana formy w czasie toczenia stawia opór, czyli „zużywa” energię (zwiększa zużycie paliwa). Ta energia zamieniana jest w ciepło, na skutek czego opona nagrzewa się w czasie jazdy.
Wpływ zbyt niskiego ciśnienia na opony
Dowiedz się więcej o eksploatacji opon
Co tracimy? Jeśli nie utrzymuje się w kole właściwego ciśnienia (powietrze stale ucieka na zewnątrz, np. 0,8 bara na sezon), to opona ugina się w niewłaściwym miejscu, czego efektem jest duży wzrost oporu toczenia i mocne nagrzewanie się opony. Ciśnienie za niskie o:
-
0,2 bara zwiększa zużycie paliwa o 1%,
-
0,4 bara zwiększa zużycie paliwa o 2%,
-
0,6 bara zwiększa zużycie paliwa o 4%.
Źródło: niemieckie Stowarzyszenie Nadzoru Technicznego GTÜ.
To stosunkowo niewiele wobec skracania się „żywotności” opony i pogorszenia przyczepności. W eksploatacji z ciśnieniem za niskim o 0,3 bara (typowe dla kierowców mierzących ciśnienie na ciepło zamiast na zimno, czyli ok. 90% kierowców) trwałość opony zmniejsza się aż o 30%. Do tego dochodzi obniżenie poziomu bezpieczeństwa: wydłużenie drogi hamowania i pogorszenie właściwości trakcyjnych (mniejsze prędkości przejeżdżania zakrętów i manewrów wymijania przeszkody). Ponadto wjeżdżanie na krawężniki na za niskim ciśnieniu znacznie szybciej niszczy konstrukcję opony. Efekty tego widać w prześwietleniu promieniami X (odradzam stosowanie nazwy „rentgen” z powodu uzasadnionych informacji o przywłaszczeniu sobie cudzego odkrycia przez pana R. Nie bez powodu w USA mówi się promienie X).

Ciśnienie w oponach należy kontrolować regularnie, co najmniej raz w miesiącu.
Kiedy kontrolować ciśnienie w oponach?
Jak często kontrolować ciśnienie? Eksperci GTÜ zalecają weryfikację nie rzadziej niż raz na miesiąc. Polecam robić to co tydzień i przed każdym dalszym wyjazdem. To się opłaci – od razu wiemy kiedy trzeba wymienić wentylek albo uszkodzoną oponę, a właściwe ciśnienie zapewnia bezpieczną jazdę i poprawne działanie systemów takich jak ABS, ASR (TC), ESC (ESP, DTC, VDC) itd. Inaczej mogą zaszkodzić a nie pomóc. Pamiętajmy, że ciśnienie zmienia się z temperaturą i wysokością. Jest większe im cieplej i niżej, a mniejsze kiedy jest zimniej i wyżej.

Elektroniczne systemy wspomagania jazdy nie będą prawidłowo działać na źle użytkowanych oponach.
Jak obniżyć zużycie paliwa?
Przeczytaj więcej o ciśnieniu w kołach
Aby obniżyć zużycie paliwa poprzez zmniejszenie oporu toczenia można zwiększyć ciśnienie o 0,3 bara, tak jak zaleca to część producentów aut dla jazdy ekonomicznej (np. Dacia) albo z dużymi prędkościami (np. Toyota). Taki sam trik stosuje się w tzw. eko modelach, których mniejsze katalogowe zużycie paliwa uzyskuje się m. in. w taki prosty sposób. Można zrobić to samo w każdym aucie, ale nie wolno przekraczać 0,3 bara ani wartości dla obciążonego auta. Jeśli ktoś jeździł na ciśnieniu za niskim, to na początek polecam standardową wartość ciśnienia, ponieważ różnica w komforcie jazdy odczuwalna jest od razu, a poprawę trakcji docenia się dopiero z czasem – zarówno w mieście na zakrętach i rondach, jak i przy prędkościach autostradowych.
Nie należy zwiększać ciśnienia o większe wartości niż 0,3 bara, ponieważ oznacza to znaczące pogorszenie komfortu i właściwości trakcyjnych auta, a spadek zużycia paliwa staje się minimalny, ba może nawet nastąpić wzrost. Kiedy? Wtedy gdy amortyzatory nie będą w stanie skutecznie tłumić nierówności, a auto zacznie „skakać”. W zależności od nierówności nawierzchni dla jednego auta i typu opony będzie to już 2,7 bara, dla innego dopiero 3-3,5 bara. Amortyzatory, przeguby, łączniki stabilizatora zawieszenia itd. zużywać się będą znacznie szybciej, a droga hamowania wyraźnie się wydłuży na nierównej nawierzchni.
Zbyt wysokie ciśnienie nie zmniejsza zużycia paliwa i wydłuża drogę hamowania.
Ciśnienie w oponach - jakie jest prawidłowe?
Czy wiesz, że na każdy sezon zaleca się inne ciśnienie w kołach?
Wpływ oporu toczenia opony na zużycie paliwa dotyczy wszystkich rodzajów pojazdów i wszelakich zastosowań. Dobierając wartości ciśnienia zawsze należy pamietać, że opony zagrzewają się już po ok. 2 km o ok. 0,3 bara, a zanim dociążymy auto – ciężki bagaż, więcej osób – należy zwiększyć ciśnienie. Jeśli nie mamy danych ze sobą możemy awaryjnie tymczasowo przyjąć +0,3 bara na przedniej osi i +0,1-0,2 bara na osobę z tyłu albo 75 kg bagażu. A jeśli w ogóle nie mamy pojęcia o zalecanym ciśnieniu? Bezpiecznie można przyjąć 2,1 bara dla małych aut miejskich i 2,4 bara dla aut o masie ok. 1,5 tony. Wyjątek samochody Alfa Romeo, które zwykle wymagają wyższych ciśnień rzędu 2,5-2,8 bara. Wszystkie wartości na zimno, po 2 km będzie to o ok. 0,3 km więcej. Warto pamiętać, że w przypadku każdej opony, szczególnie tej o mniejszym oporze toczenia, w sytuacji za niskiego ciśnienia nie ma mowy o oszczędności.